ďťż

Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

       

Podstrony


Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

Wielka orkiestra łódzkich serc!

10.01.2009

Tym razem zebrane fundusze zostaną przeznaczone na wczesne wykrywanie nowotworów u najmłodszych. Wolontariusze pojawią się też na łódzkich ulicach. Co roku łodzianie z wielką ofiarnością składają datki na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. W niedzielę na każdym kroku będzie można spotkać mieszkańców naszego miasta z czerwonym serduszkiem przyklejonym do płaszcza, kurtki, czapki czy torebki.

Pewnie niewiele osób pamięta, że 17 lat temu nie było specjalnych puszek z logo orkiestry, tysięcy wolontariuszy. Była spontaniczna zbiórka. Zapoczątkował ją Jurek Owsiak w programie "Róbta co chceta", znanym też jako "Kręcioła". Wyemitowano go 3 stycznia 1993 roku w Programie II TVP. Podczas pierwszego finału zebrano 1,5 mln dolarów, które przeznaczono na zakup sprzętu dla Centrum Zdrowia Dziecka i 10 oddziałów kardiologii dziecięcej w całym kraju. Z czasem finały orkiestry organizowały mniejsze i większe miasta. W Łodzi przez wiele lat sercem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy był Łódzki Ośrodek Telewizyjny i ul. Piotrkowska.

Krzysztof Janicki wiele razy brał udział w zbieraniu pieniędzy na WOŚP w latach 80. Wspomina, że w łódzkim ośrodku telewizyjnym było otwarte studio orkiestry. Każdy mógł wejść pochwalić się, ile zebrał pieniędzy, prowadzone były licytacje. Np. jacyś harcerze z dumą oznajmiali, że zdobyli ponad 1000 złotych.

- W jednym ze studiów liczyło się pieniądze - opowiada Krzysztof. - Potem dopiero różne instytucje, firmy zbierające pieniądze, wolontariusze odnosiły je do banku, gdzie dostawały pokwitowanie.

Krzysztof Janicki pamięta, że panował entuzjazm i wiele rzeczy szło na żywioł. Dziś organizacja na pewno jest lepsza. - Nie mieliśmy nawet takich samych puszek - dodaje.

Estrada, na której występowali znani i mniej znani wykonawcy, przez kilka lat była ustawiana na ul. Piotrkowskiej, przy pasażu Schillera. M.in. kiedyś swoje talenty muzyczne prezentowali łódzcy dziennikarze. Swoją piosenkę prezentowała każda gazeta, rozgłośnia radiowa, ośrodek telewizyjny.

Grażyna Augustyniak z wydawnictwa "Angora" przez kilka lat była szefem łódzkiego sztabu orkiestry. Wspomina, że główne koncerty odbywały się potem na ul. Piotrkowskiej, przy al. Piłsudskiego, ale też były inne estrady. M.in przy ul. Piotrkowskiej 94. - Pamiętam, że gdy pierwszy raz szefowałam łódzkiemu sztabowi, pożyczyliśmy małą estradę z Teatru Muzycznego - opowiada. - Miała na niej wystąpić łódzka piosenkarka Daniela Zabłocka. Nie wystąpiła. Powiedziała, że nie wejdzie na estradę. Bała się, że się zawali.

Raz łódzki finał organizowany był przed Teatrem Wielkim. Ewa Gwiazdowska była wtedy wolonatiuszką zbierającą pieniądze do puszek.

- Zapamiętałam dwie rzeczy: wielki mróz i wielką ofiarność łodzian - mówi łodzianka, która była wtedy studentką. - Ludzie nie tylko dawali pieniądze, ale potrafili zdjąć z palca pierścionek i wrzucić do puszki...

Finał przeniósł się też raz przed centrum handlowe M1, a w tym roku drugi raz będzie organizowany w łódzkiej Manufakturze. Jakub Wilamek z Wyższej Szkoły Humnistyczno-Ekonomicznej w Łodzi brał udział w organizacji pięciu - sześciu łódzkich finałów orkiestry. Jego uczelnia organizowała go m.in wspólnie z centrum handlowym M 1, Galerią Łódzką, łódzką grupą motocyklowa Berserkers.

- Można było sobie zrobić zdjęcie z niepowtarzalnymi motocyklami - wymienia atrakcje orkiestry Jakub Wilamek. - Licytowano różne gadżety. M.in autograf Mariusza Pudzianowskiego, piłkarzy reprezentacji Polski. Pieniądze zbierała z nami straż pożarna. Można było wjechać podnośnikiem na dach Galerii Łódzkiej, zjechać na linie z drugiego piętra na parter. Była nauka pierwszej pomocy.

Ale wszystkie te imprezy organizowane są po to by pomóc chorym dzieciom. Przez szesnaście lat w całym kraju Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zebrała około 350 milionów złotych. Piętnaście milionów przeznaczono na zakup sprzętu medycznego, który trafił do Łodzi. Otrzymał je m.in Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki, szpital im. Madurowicza, oddział pediatryczny szpitala im. Kopernika czy Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 4 przy ul. Spornej. Profesor Jerzy Stańczyk, dyrektor medyczny szpitala przy ul. Spornej, a także wojewódzki konsultant ds. pediatrii, nie ukrywa wdzięczności dla WOŚP. Jest jedyną instytucją, która daje sprzęt dla oddziałów pediatrycznych.

- Gdyby nie dary orkiestry to wiele szpitali powiatowych nie miałoby wcale sprzętu na oddziałach specjalistycznych - mówi profesor. - Dyrektorzy nie mają na to pieniędzy. My też jako szpital wysoko specjalistyczny uważamy, że pomoc orkiestry jest nieoceniona. Dostaliśmy od niej m.in wiele aparatów do diagnostyki okulistycznej, laryngologicznej, kardiologicznej.

WOŚP przekazała szpitalowi na ul. Spornej m.in inkubatory dla wcześniaków, aparaty do echokardiografii, badań diagnostycznych wzroku, wykrywania zaburzeń wzroku, monitory do monitorowania czynności serca i oddechu. Dzięki orkiestrze wiele łódzkich dzieci chorych na cukrzyce dostało pompy insulinowe. W tym roku uśmiechnąć będą mogły się kolejne...

* * * * *

Główną sceną tegorocznej Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Łodzi będzie Manufaktura. Koncerty rozpoczną się o godz. 13.40, a zakończą się dopiero o godz. 22.30. Na scenie zagrają zespoły:

• 13.40 Purp Steam
• 14.00Pergibas
• 14.20 Gore
• 14.40 Pigułka
• 15.00 Messalina
• 15.20 Way Side Crew
• 15.40 Washing Machine
• 16.00 Sickbag
• 16.20 Spine
• 16.40 Intercontinental
• 17.00 Bruno Schultz
• 17.20 Alone
• 17.40 Redrum
• 18.00 Audio Dealers
• 18.20 Sen Zu
• 18.40 Zakaz Wyprzedzania
• 19.00 The Bootels
• 19.30 Kredens
• 20.00 Tatiana Okupnik
• 20.30 Samokhin Band
• 21.00 Power of Trinity
• 21.30 Sweet Rebel
• 22.00 Lemon Dog

Na Rynku Manufaktury będą też inne atrakcje:

Od godz. 12 w galerii handlowej zaprezentują się łódzkie szkoły tańca, a fryzjerzy będą ciąć, układać i modelować fryzury na rzecz Orkiestry. Na lodowisku będzie można obejrzeć pokazy jazdy łyżwiarzy figurowych i hokeistów. Aktorzy Teatru Lalek Arlekin pojawią się z ogromnym smokiem Niuńkiem i smoczycą Nianią. Swoje stanowisko będzie też miała łódzka policja. Od 10.30 do 14.30 będzie można się spotkać z policyjnymi maskotkami - komisarzem "Błyskiem" i kotem "Prewencjuszem".
Na Rynku pojawią się też łódzcy strażacy z podnośnikiem.

Na terenie Manufaktury w miasteczku Politechniki Łódzkiej będą kwestować członkowie sztabu i rektorzy Politechniki Łódzkiej. Swój namiot naukowy rozstawi też Uniwersytet Łódzki, w którym można będzie obserwować różne doświadczenia chemiczne i fizyczne, w tym pokazy umiejętności robotów. Studenci Wydziału Ratownictwa Uniwersytetu Medycznego będą wszystkich uczyć pierwszej pomocy.
Społeczna Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania na tę okazję przyrządzi gar gorącego żurku, a do licytacji na stronie wystawi możliwość kolacji dala dwóch osób z Mariuszem Pudzianowskim albo z Basią Tatarą.

Od godz. 14 do 19 Muzeum Fabryki organizuje wspólnie z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa zbiórkę krwi dla dzieci. Oprócz Manufaktury krew będzie też można oddawać w siedzibie Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Łodzi ul. Franciszkańskaod 8 do 14; w Domu Nauczyciela ul. Piotrkowska od 15 do 18. oraz w zgierskim MOSiR ul. Żółkiewskiego,ul. Wschodnia od 13 do 17.

W namiocie Expressu pojawi się Mariusz Pudzianowski. Będą również łódzkie "misski" : Miss Polonia Województwa Łódzkiego Karolina Filipkowska i Miss Nastolatek.

Dwie sceny przy ul. Piotrkowskiej:
Pierwsza, której organizatorem jest sztab z Gimnazjum nr 44 stanie w okolicy ul. Struga, na której zagrają łódzkie zespoły muzyczne. Od godz. 13 sztab organizuje wielki bieg ul. Piotrkowską. Start w okolicy Grand Hotelu.

Druga scena stanie u zbiegu ul. Piotrkowskiej i al. Piłsudskiego. Tam koncerty rozpoczną się już od godziny 12. Zagra kolejno Country Boat, Fabrys, o godz. 14.05 zagra Krystyna Giżowska, a od godz. 16 Sova z grupą hip-hop, the Cada, Czaqu, Dexter a o godz. 20.05 tuż po światełku do nieba z dachu Centralu publiczność rozgrzeje Don Wasyl Junior. Koncerty będą przerywane wystawieniem dosprzedaży orkiestrowych gadżetów i prezentów od sponsorów, między innymi rękawicy bokserskiej Tygrysa Michalczewskiego, floretu mistrza olimpijskiego z Tokyo Skrudlika, porcelanę z podobizną księżnej Diany. Będzie można pościgać się jeepami, obejrzeć pokazy walk rycerskich i pojeździć na gokartach. Wolontariusze będą mogli ogrzać sie w barze Pod Kasztanami, przy ul. Kilińskiego 136, blisko al. Piłsudskiego.

Atrakcje czekają też na odwiedzających Centrum Handlowe M1 przy Brzezińskiej. Tam od godz. 13 będzie można spróbować swoich sił na placu manewrowym i sprawdzić pod okiem instruktora, czy uda nam się zdać egzamin na prawo jazdy.

Na Orkiestrową wycieczkę śladami łódzkich fabrykantów zapraszają też łódzcy przewodnicy. Zbiórka o godz. 12. Zbiórka przy ul. Wólczańskiej 199.




Anna Gronczewska - POLSKA Dziennik Łódzki
ehh powiem szczerze, że jestem zawiedziona tegorocznym finałem WOŚP w Łodzi ... to co widziałam raczej mnie nie zachęca do udziału w imprezach w przyszłym roku ... mówię oczywiście o samych imprezach nie o akcji Jurka Owsiaka
w Manufakturze był kompletny nieład, brak niektórych atrakcji o których pisali w gazecie, a niektóre całkiem minęły się z prawdą, ze sceny wyły jakieś zespoły kompletnie nieznane, nawet o uszy mi się ich nazwy nie obiły itp. Nawet Pudzian mnie zawiódł, bo co prawda wysoka jestem i mogłam go dojrzeć poza tłumem gapiów, to nie dało się do niego dojść, bo był za barierką i można było sobie na niego popatrzeć jak za przeproszeniem na małpę w zoo. Mnie niestety nie było stać na wylicytowanie wejścia za barierkę i siłowania się z nim na rękę. Takie to wszystko było nijakie i nie takie jak głosiły łódzkie media.
Idąc dalej - scena przy Struga .... no cóż może Pan, który tam prowadził chyba nie do końca się do tego nadawał. Ja trafiłam akurat na występ jakiejś również kompletnie nieznanej mi wykonawczyni, która co prawda śpiewała całkiem nieźle, ale za to niemiłosiernie darła się do mikrofonu aż bębenki pękały. Występowali z nią tancerze z You Can Dance ... nie wiem może zimo to sprawiło, ale ten taniec im nie wyszedł, nie zgrali się, nierówno im wychodziło i tak jakby tańczyli to pierwszy raz.
Dalej scena przy Piłsudskiego, tam z kolei trafiłam na licytacje i niby wszystko ok, tylko niech mi ktoś wytłumaczy po co oni krzyczeli do mikrofonów skoro pod sceną było może z 50, góra 100 osób a głośniki ustawione na ful.
Na pewno udały się te jazdy samochodowe po Piłsudskiego bo i widzowie i zapewne uczestnicy świetnie się bawili.
Świetna była również akcja Klubu Miłośników Starych Tramwajów, fajnie się nimi jechało. Dopiero jak człowiek tego dotknie to widzi jak technika poszła na przód, chociażby z otwieraniem drzwi ... stałam na przystanku i zastanawiałam się czemu się nie otworzyły, a przecież kiedyś trzeba było samemu otwierać :-)
aha i jeszcze coś apropos zbierających ... wydaje mi się, że sztaby powinny zwracać większą uwagę na to komu dają puszkę, bo spora część wolontariuszy których dzisiaj spotkałam swoim zachowaniem w żaden sposób nie zachęcała do wrzucenia pieniędzy, a wręcz przeciwnie, nigdy bym do takich osób nie wrzuciła groszaka

no i kilka fotek

z Manufaktury

ze sceny przy Struga

Pudzian

stare tramwaje, czyli linia nr XVII


ale mimo tego wszystkiego świetnie się dziś bawiłam :-)
Orkiestra pięknie zagrała po raz siedemnasty

Bartłomiej Dana
2009-01-11, ostatnia aktualizacja 2009-01-12 09:42

120 tys. wolontariuszy w całym kraju, 100 tys. plakatów, 35 mln serduszek samoprzylepnych. I ludzie oblepieni sercami. Kryzys dopadł cały glob. Ale Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy grała w najlepsze i puszki zapełniały się błyskawicznie

Daria Błazik klęka na ziemi. Zdejmuje rękawiczki, dłonie kładzie na klatce piersiowej fantoma - modelu górnej części ciała człowieka służącym do ćwiczeń w udzielaniu pierwszej pomocy. Dziewczynce przygląda się brat, Kamil. Razem z siostrą słuchają uważnie rad Mateusza Piechowiaka i Kornelii Pruchnik, studentów Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, którzy wczoraj z okazji XVII Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na rynku Manufaktury pokazywali, jak zrobić masaż serca.

Ratownicy proszą Darię, żeby zaczęła uciskać - 30 ucisków klatki na dwa wdechy. Dziewczynka stara się jak może. Ale nie potrafi ucisnąć klatki fantoma. Daria jest za słaba. Ma pięć lat. Jej brat, Kamil - dziesięć. - Pamiętam poprzedni finał orkiestry - wspomina chłopiec. - Byłem na nim z moją starszą siostrą, Dagmarą.Dla Gabrysia Kłody to pierwsza orkiestra. Wcześniejszych edycji nie może pamiętać. Ma dopiero rok i dwa miesiące. Ubranego w ciepłą niebieską kurtkę i czapkę z przyklejonym do niej czerwonym sercem, spotykamy w Manufakturze. - Chodzić nauczył się już pół roku temu. Dlatego muszę go mocno trzymać, żeby mi nie uciekł. Gabrysiowi koncerty bardzo się podobają. Ale najbardziej lubi wrzucać pieniądze do puszek - śmieje się jego mama, Jolanta Kłoda.

Pieniądze zebrane w czasie tegorocznego XVII Finału WOŚP zostaną przeznaczone na sprzęt służący do wczesnego wykrywania nowotworów u dzieci. Wolontariusze w całym kraju dwoili się i troili, żeby zebrać jak najwięcej. Zachęcali śpiewem, tańcem i uśmiechem. Jedną z wolontariuszek była Anna Ciesielska, uczennica trzeciej klasy technikum handlowego. Spotykamy ją na rogu ulic Legionów i Zachodniej. Ania nie śpiewa, nie tańczy. Ania po prostu stoi. - Stałam tutaj w ubiegłym roku i dwa lata temu - mówi uczennica. - Kiedyś, żeby dojść do Manufaktury, trzeba było wysiąść na przystanku autobusowym przy Legionów. Niedawno przystanek przesunęli. I większość ludzi wysiada dalej, przy ulicy Drewnowskiej. Tutaj kręci się ich niewiele. Ale ja i tak stoję tutaj. To moje ulubione miejsce. I dopóki nie uzbieram pełnej puszki, będę tak stać.

Na pytanie, czy będzie grała w przyszłym roku, Ania odpowiada krótko: - Tak.

Wczoraj na trzech scenach (główna w Manufakturze, dwie na ul. Piotrkowskiej) ustawionych w Łodzi wystąpiło kilkadziesiąt kapel. Jednak to rynek centrum handlowego w Manufakturze zgromadził większość łodzian. Tam swoje namioty rozstawiły m.in. Uniwersytet Łódzki i Politechnika Łódzka. Najmłodsi mogli przejechać się na karuzeli i zjeść ciepły posiłek przygotowany przez Społeczną Wyższą Szkołę Przedsiębiorczości i Zarządzania w Łodzi. O godz. 20 w kilku miejscach miasta rozbłysło "światełko do nieba". - W tym roku mamy swoje własne - cieszy się Maria Rajska ze sztabu działającego przy Zespole Szkół Specjalnych nr 7.

Policjanci zapewniali, że finał Wielkiej Orkiestry przebiegał spokojnie. Nie obyło się jednak bez drobnych incydentów. W Skierniewicach przed kościołem garnizonowym w okolicach pl. Jana Pawła II kwestowało dwóch 16-latków. Chłopcy nie wzbudzali podejrzeń, a skierniewiczanie chętnie wrzucali pieniądze do puszek. Dopiero na widok policyjnego patrolu "wolontariusze" rzucili się do ucieczki. Pobiegli do kościoła, ale to ich nie uchroniło. Funkcjonariusze szybko zatrzymali nastolatków. Okazało się, że mieli oni powody do niepokoju. Ich puszki nie były autentyczne (miały logo ubiegłorocznego finału), a sami chłopcy nie byli zarejestrowani w żadnym sztabie. Udało im się zebrać 390 złotych. Teraz chłopcami zajmie się sąd rodzinny.
















Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Kolacja z Miss Polonia, czyli Orkiestra w Łódzkiem

12.01.2009

Nieoficjalny rekord świata w liczbie osób ślizgających się na jednym lodowisku, smażenie jajecznicy z 5 tys. jaj oraz szaleni fryzjerzy robiący cuda na głowach łodzian - to tylko niektóre z łódzkich atrakcji XVII Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym roku bawiono się na Piotrkowskiej i na rynku Manufaktury. W Łodzi na licytacje wystawiono m.in. złote serduszka, rękawicę bokserską Dariusza Michalczewskiego i koszulkę Marcina Gortata - naszej gwiazdy w NBA, a także kolację z najsilniejszym człowiekiem świata Mariuszem Pudzianwskim i Miss Polonia 2007 Basią Tatarą. O godz. 20 równocześnie z koncertem Tatiany Okupnik do nieba wystrzelono światełko do nieba.

Legendarny samochód Orłów Górskiego, Buggy z 1961 r. trafił na licytację w Wolborzu. Auta nie sprzedano w niedzielę, bo nie osiągnęło dobrej ceny. Warte jest ok. 10 tys. zł. Finał licytacji nastąpi pod koniec stycznia podczas Festiwalu ku pamięci Waldemara Goszcza.

W Tomaszowie do godz. 19 zebrali blisko 70 tys. zł. Część pieniędzy pochodziła z licytacji. Na przykład za 2-złotową monetę WOŚP zapłacono 1200 zł. 400 zł była warta piłka z podpisami polskich siatkarzy, a przede wszystkim zmarłego tragiczne Arkadiusza Gołasia.

W Piotrkowie za 50 zł można było wyładować się na seacie, który wcześniej służył do ćwiczeń strażackich. Chętni rozbijali auto kilofem, a nawet jeździli po nim ciężkim sprzętem pomocy drogowej.

W Łowiczu można było poszaleć po wertepach terenówkami członków łowickiego stowarzyszenia Diff-Lock.

W Sieradzu można było podziwiać konkurs sprawności kierowców, w Zduńskiej Woli była loteria, licytacje, ścianka wspinaczkowa w hufcu ZHP. I oczywiście koncerty. W Pajęcznie na półmetku finału w puszkach było ok. 12 tys. zł. W Wieluniu mieli radiową aukcja złotych, srebrnych i bursztynowych serduszek. Zakończyła się ona wynikiem 13.900 zł. Największą cenę - 4 tys. zł miało srebrne serduszko z nr 10. 12 litrów krwi oddali tu honorowi krwiodawcy.

W Wieruszowie i Lututowie na półmetku szacowali, że mają w puszkach 3 tys. zł. W Radomsku na licytację. trafiły m.in. trzy talony na przelot samolotem sportowym. Radomszczańscy policjanci przekazali pluszowego misia od policjantów z angielskiego partnerskiego miasta Lincoln, Poszedł za 400 złotych. Gwiazdą finału zespół "Lipali".

W Bełchatowie największe wzięcie miały gadżety przekazane przez GKS i Skrę. Za 200 zł poszedł medal piłkarzy GKS. Statuetka wywalczona przez Skrę w ubiegłorocznym Final Four poszła za 440 zł, kalendarz ze zdjęciami siatkarzy wylicytowano za 250 zł.

Do przykrego incydentu doszło w Skierniewicach. Dwóch szesnastolatków podszyło się pod wolontariuszy, kwestując nielegalnie pod kościołem na placu Jana Pawła II. Zatrzymała ich policja i straż miejskich w kościele, w którym schronili się na widok mundurów. Nieuczciwi wolontariusze zdążyli zebrać 390 zł. Puszkę oraz identyfikatory mieli z ubiegłorocznej akcji WOŚP, w której brali udział.




Magda Szrejner, wsp. burz, pg, wll, mim, tyka, rk, - POLSKA Dziennik Łódzki
Wielka Orkiestra Wielkich Serc

12.01.2009

Cóż to był za dzień! Po raz 17. w całym kraju i za granicą zagrała wczoraj Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Do godziny 20, jak poinformował sztab WOŚP zebrano 12 milionów zł.

Tysiące łodzian bawiło się w Manufakturze i na ul. Piotrkowskiej. Wolontariusze zbierali datki na wczesne wykrywanie nowotworów u dzieci. W puszkach kwestujących znalazły się i grosiki, i banknoty. Małe czerwone serduszko WOŚP znów połączyło Polaków, którzy stworzyli jedną wielką kolorową rodzinę.

Pierwsi wolontariusze pojawili się na ulicach Łodzi już wczesnym rankiem. Wśród nich - członkowie Ekipy Expressu Ilustrowanego: uczniowie łódzkich szkół, przyjaciele naszej gazety i dziennikarze.

Tuż po godz. 12 w galerii rozpoczęły się pokazy szkół tańca, fryzjerzy tworzyli na głowach dzieła sztuki, dzieci bawiły się w wesołym miasteczku, podziwiano popisy łyżwiarzy, a po rynku przechadzała się smocza para z Teatru Arlekin... W tym czasie na scenach ustawionych przy ul. Piotrkowskiej 94 i przy Centralu II trwały koncerty, aukcje niezwykłych pamiątek i pokazy. Wystąpiły m.in.: grupy Krim, Raven Loft, Feirin, Mały Big Band, zespoły z OK "Lutnia", Country Boat, Fibrys, The Cada, Czaqu, Dexter, uczniowie z Gimnazjum nr 44, siedziby głównego łódzkiego sztabu WOŚP, a także Kasia Nova, Krystyna Giżowska, Daniela i Don Wasyl junior.

Licytowano rękawicę bokserską Dariusza Michalczewskiego, futra, portret księżnej Diany, niezwykłe serduszka... Dużo emocji przyniosły pokazy walk rycerskich i filipińskich, jazdy jeepami i quadami. Najmłodsi podziwiali bajeczny pojazd z postaciami z Krainy Świętego Mikołaja, a dorośli - kulinarny wyczyn Krzysztofa Górskiego, który przygotował gulasz dla 1000 osób!

Mnóstwo łodzian odwiedziło namiot "Expressu" i firmy Blachy Pruszyński. Za datki do puszek mogli otrzymać expressowe gadżety. Mimo chłodu, dzielnie kwestowały z nami Agnieszka Kowalczyk i Donata Piech, czyli Najpiękniejsza Mama i Córka 2008, oraz siatkarki zespołu Organika Budowlani: Katarzyna Jaszewska, Marta Pluta, Julia Szeluchina, Katarzyna Ciesielska, Sylwia Jasińska, Agnieszka Wołoszyn i Marta Wankiewicz. Piękne dziewczyny rozdały swym fanom za hojne datki wiele autografów i orkiestrowych serduszek. Po godz. 14 rozpoczęły się koncerty na głównej scenie Manufaktury. Do wieczora wystąpiło aż 24 wykonawców, a wśród nich Zakaz Wyprzedzania, Samokhin Band, The Bootels i Tatiana Okupnik.

Od kilku lat na czele orkiestrowej Ekipy Expressu staje najsilniejszy człowiek świata, Mariusz g Pudzianowski. Nie inaczej było i tym razem! Już na godzinę przed przyjazdem "Dominatora" przy naszym namiocie czekała liczna grupa jego fanów. Gdy za datki na rzecz WOŚP składał autografy na plakatach, tłum przed naszym namiotem był ogromny! Przez blisko dwie godziny "Pudzian" złożył ich blisko pół tysiąca! W Manufakturze kwestowali także studenci łódzkich uczelni, strażacy, policjanci i piłkarze Widzewa.

Punktualnie o godz. 20, wszędzie tam, gdzie zagrała Orkiestra - rozbłysło światełko do nieba: bajeczny pokaz sztucznych ogni na cześć wspaniałych serc Polaków. Pół godziny później na koncie łódzkiego finału WOŚP było już 100 tys. złotych.

* * * * *

Orkiestra zagrała także:
* na turnieju tańca w ZSO nr 8
* na turnieju tenisa stołowego w KS "Elta"
* podczas jazd przed centrum handlowym M1
* na pokazach tanecznych w DK "Ariadna".

* * * * *

Do godziny 19 redakcja "Expressu" po podliczeniu zawartości zaledwie 9 puszek z 49 oraz dodaniu sum z aukcji internetowych zebrała 5700 złotych.




Agnieszka Kowalczyk i Donata Piech, czyli Najpiękniejsza Mama i Córka 2008, rozdały mnóstwo autografów.


Wielu łodzian odwiedziło namiot "Expressu" i firmy Blachy Pruszyński.


Mariusz Pudzianowski





(pb) - Express Ilustrowany
XVII Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Łodzi

Poniedziałek, 12 stycznia 2009

Zagrała po raz siedemnasty. Pomimo mrozu ponownie rozgrzała nasze serca i da radość i zdrowie wielu dzieciom.W finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej pomocy ponad dwa tysiące wolontariuszy w naszym mieście zebrało ponad 200 tysięcy złotych. Pieniądze zostaną przeznaczone na zakup sprzętu medycznego do wczesnego wykrywania nowotworów u dzieci.

T. Brzeziński

ŹRÓDŁO: www.toya.net.pl
Orkiestrze na imię Owsiak

Bartłomiej Dana
2009-01-12, ostatnia aktualizacja 2009-01-13 00:42

Za rok będzie obchodziła pełnoletność. Mimo swoich 17 lat, prawie wcale się nie zmieniła. Co takiego Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy ma w sobie, że co roku przyciąga coraz więcej ludzi?

Bartłomiej Dana: Wrzuciła pani w niedzielę grosik do skarbonki?

Dr Katarzyna de Lazari-Radek*: Oczywiście.

Jak się pani podobał XVII finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy?

- To wspaniała okazja, żeby popchnąć ludzi do działania. Orkiestra jest takim bodźcem, który wymusza na nas w tym jednym dniu zrobienie czegoś nie dla siebie, ale dla innych. Nagle przestajemy biadolić, że tu i tam jest źle. Zamiast tego zakasujemy rękawy i zaczynamy pomagać innym.

Mimo że formuła Orkiestry przez ostatnie 17 lat niewiele się zmieniła, z każdym kolejnym finałem na konto fundacji WOŚP wpływa coraz więcej pieniędzy. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku pobijemy rekord z ubiegłego roku, kiedy uzbierano 32 mln zł. Gdzie leży tajemnica Orkiestry? Czy to już fenomen?

- Niewątpliwie - fenomen, któremu na imię Jurek Owsiak.

Mówimy o człowieku, który swoimi wyraźnymi poglądami, z jakimi przecież nie kryje się, zraził do siebie niejednego. Człowieku, który głośno wyraża swoją niechęć do Kościoła. Czy w kraju tak katolickim jak Polska taka postawa nie powinna go zgubić?

- Nie sądzę, żeby Polska była krajem tak katolickim, jak nam się wydaje. Kościół ma duży wpływ na politykę, ale to wcale nie oznacza, że jest wszechpotężny. Od dawna społeczeństwo polskie opowiada się za rozwiązaniami społecznymi i bioetycznymi, którym Kościół katolicki jest przeciwny. Wystarczy wspomnieć chociażby temat zapłodnienia in vitro. Wielu ludzi popiera ideę wolnego dostępu do zabiegu, mimo że Kościół się temu sprzeciwia. To po pierwsze. A po drugie: trzeba otwarcie powiedzieć, jakie media piętnują Owsiaka. Radio Maryja niewiele ma wspólnego z prawdziwą wiarą i religijnością. Na szczęście wielu katolików sprzeciwia się naukom, jakie szerzy rozgłośnia.

Mimo wszystko Owsiak jest osobą kontrowersyjną...

- Ale co ta kontrowersyjna osoba mówi ze sceny w czasie finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy? Kochajmy się i pomagajmy innym. Nie widzę w tym nic kontrowersyjnego.

Owsiak to przede wszystkim postać medialna, która czuje się w mediach wspaniale. Jest go wszędzie pełno. Tam, gdzie się pojawi, ludziom od razu wzrasta adrenalina. Ma w sobie mnóstwo energii i, co ważne, posługuje się młodzieżowym językiem. Jego hasło "Róbta co chceta" wspaniale trafia do młodych ludzi, którzy potrzebują wyzwolenia, którzy czują się zagubieni, trochę zamknięci. A przecież Orkiestra bazuje na ludziach młodych, tych, którzy nie są jeszcze zepsuci. Pełno w nich pięknych ideałów, wiary w to, że coś można zmienić, i młodzieńczej naiwności - w dobrym rozumieniu tego słowa.

Czy to znaczy, że Orkiestra to w rzeczywistości Jurek Owsiak?

- Owsiak jest zapalnikiem, który wznieca ogień. Ale to my jesteśmy materiałem, drwami, które płoną. Bo impreza Jurka Owsiaka opiera się na naturalnej potrzebie drzemiącej w większości z nas - potrzebie bycia użytecznym. Wystarczy spojrzeć na liczbę wolontariuszy, którzy co roku zbierają pieniądze w mrozie. Świadomość, że mogę pomóc drugiemu człowiekowi, uratować mu życie, popycha nas do działania. Tym bardziej, jeśli widzimy namacalne skutki tych działań. Kiedy przychodzimy do szpitala i widzimy, na ilu sprzętach naklejone jest czerwone serduszko WOŚP-u, od razu myślimy: "Aha, ten sprzęt częściowo jest ode mnie". To jest fenomen Orkiestry.

Orkiestra za rok kończy 18 lat. Nie wydaje się pani, że w jej formie trzeba będzie coś zmienić?

- Nie sądzę. Myślę, że forma, w jakiej jest pokazywana, obroni się nie tylko w przyszłym roku, ale i za lat kilka. A może nawet do końca świata i o jeden dzień dłużej!

Rozmawiał Bartłomiej Dana

*Dr Katarzyna de Lazari-Radek jest medioznawcą, etykiem w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Łódzkiego

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Felieton: Dzielę się tym, co mam w portfelu

Tomasz Stańczak
2009-01-12, ostatnia aktualizacja 2009-01-12 20:01

Od 17 lat przyglądałem się WOŚP z pewnym dystansem.

Oczywiście brałem udział, dorzucając swoje kilka groszy do puszki. Ale przekonania i wiary w to, że komuś to pomoże, nie miałem. Taki syndrom niewiernego Tomasza. Pod koniec listopada 2008 r. mój nowo narodzony syn Wiktor trafił w ciężkim stanie do szpitala. Były to trudne chwile dla naszej rodziny. Lecz wtedy otworzyły mi się oczy i uwierzyłem. Praktycznie każde urządzenie czy aparatura potrzebna do przeżycia małego człowieczka pochodziła z darów WOŚP.

Powiedziałem sobie, że od tego dnia za każdym razem, gdy zacznie grać Orkiestra, będę dzielił się tym, co mam w portfelu. Dziś nie mam już żadnych wątpliwości i życzyłbym innym, by tej wątpliwości nie mieli. Bo może właśnie dzięki tym, co nigdy tej wątpliwości nie mieli, mój syn jest wśród nas.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Łódzka firma przekazała milion dla WOŚP

mas
2009-01-12, ostatnia aktualizacja 2009-01-13 07:41

Podczas licytacji złotych serduszek wreszcie błysnęła Łódź, a konkretnie firma Tom-Bud, która do ostatniej chwili biła się o serduszko z numerem 1.

Gdy Tom-Bud po blisko godzinnej walce zaproponował milion złotych, wszystko wskazywało, że wygra. Ale konkurent dał 10 tys. złotych więcej i łódzka firma spasowała i zadowoliła się serduszkiem nr 2. Dlaczego? - Bo miałem na ten cel milion i tyle dałem. To były moje prywatne pieniądze - mówi właściciel łódzkiej firmy deweloperskiej, który nie chce, by jego nazwisko pojawiło się w "Gazecie". - Nie ma znaczenia, za ile wylicytowaliśmy serduszko, bo tego szczytnego celu nie jest w stanie przebić żadna oferta. Podziwiam Jurka Owsiaka, robi wspaniałą robotę. Po Janie Pawle II to druga osoba, którą tak szanuję.

Wylicytowane serduszko zawiśnie obok dwóch innych, które zdobią ściany firmy. Tom-Bud licytował skutecznie już w 1997 i 1998 roku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Policja podsumowuje WOŚP: - Spokojnie, lecz z incydentami

aura
2009-01-12, ostatnia aktualizacja 2009-01-13 08:59

Nietrzeźwi rodzice i skazaniec uciekinier zostali zatrzymani przy okazji niedzielnego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Funkcjonariusze podkreślają, że tegoroczny finał Orkiestry przebiegał w województwie spokojnie. - Nie dotarły do nas na szczęście żadne informacje dotyczące napadów na wolontariuszy - informuje podinspektor Joanna Kącka z biura prasowego komendy wojewódzkiej. - To ogólnopolski trend. Jeszcze dwa lata temu w całym kraju odnotowano 130 napaści i kradzieży puszek, a w ubiegłym roku trochę ponad 20.

Do policjantów dotarły jednak inne zgłoszenia związanie z WOŚP. Na rynku w Łęczycy więźniowie wystawili na orkiestrową licytację własnoręcznie wykonane prace: makatki, gobeliny i obrazy. Sprzedawali je razem z pilnującymi ich pracownikami służby więziennej. W pewnej chwili funkcjonariusz zauważył, że brakuje jednego ze skazanych, 25-letniego mężczyzny. Grupa pościgowa ruszyła za uciekinierem. Ustalili, że odjechał fiatem 125p w kierunku Zgierza. Cztery godziny po ucieczce więzień został zatrzymany. Mężczyzna był skazany za kradzież i rozbój - miał wyrok do 2011 r. Teraz, za ucieczkę, grożą mu dwa dodatkowe lata w więzieniu.

Do przykrego incydentu doszło też na rynku Manufaktury podczas niedzielnej imprezy orkiestrowej. Policjanci w tłumie rozbawionych łodzian zauważyli kompletnie pijaną parę z pięcioletnim chłopcem. Matka miała blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie, ojciec - 1,5. Chłopca zbadał lekarz. Później dziecko trafiło pod opiekę pełnoletniej siostry, a rodzice - do policyjnego aresztu. Sprawą zajmie się sąd rodzinny.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Milion za serduszko WOŚP od łódzkiej firmy

12.01.2009

Aż milion złotych przekazała na złote serduszko Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy łódzka firma Tom - bud Developer Łódź. W telefonicznej aukcji o serduszko z numerem 1 brała jeszcze udział firma Consus. To właśnie ona wygrała licytację i pobiła rekord WOŚP przebijając łódzką ofertę o 10 tys. Chociaż obie firmy zaczynały aukcję od 300 tys. zł, przed północą padła ostateczna oferta od Consusa w wysokości 1 010 000 zł. Do Tom - bud Developer Łódź trafiło serduszko z numerem 2.

- POLSKA Dziennik Łódzki
Rekordowy Finał WOŚP

13.01.2009

Podczas tegorocznego XVII Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy udało się zebrać największą sumę pieniędzy w historii tej akcji - poinformował wczoraj Jerzy Owsiak. Na konto WOŚP wpłynęło jak dotąd ponad 32,6 mln zł.

To rekordowa suma - rok temu udało się zebrać ponad 32,1 mln zł. - Już pobiliśmy rekord - powiedział Owsiak na konferencji prasowej w Warszawie.

Jest to wstępny bilans, ponieważ dokładna kwota będzie znana dopiero za kilka tygodni. Cały czas fundacja czeka na podsumowanie zbiórki za granicą, trwają też licytacje internetowe.

Za rekordowe sumy - ponad milion złotych - sprzedano złote serduszka numer 1 i 2 wybite przez Mennicę Państwową na XVII Finał WOŚP. Ze sprzedaży wszystkich serduszek uzyskano ponad 3,6 mln zł. Ponadto - jak powiedział Owsiak - ponad 250 tys. osób wysłało sms-y, z których pieniądze zasilą konto WOŚP.

Szef WOŚP poinformował, że w tegorocznej zbiórce uczestniczyło 1500 sztabów Orkiestry. Jak mówił, podczas XVII Finału zagrało 200 kapel. Owsiak poinformował również, że tegoroczny finał odbył się bez większych incydentów.

- Policja dała nam informację, że było bardzo bezpiecznie, że był to bardzo spokojny dzień i do tej pory najbardziej spokojna Orkiestra - powiedział. W jego ocenie, WOŚP stała się ideą, która szczególnie pociąga młodych ludzi.

I rzeczywiście, mnóstwo młodych ludzi przyłączyło się w tym roku do Wielkiej Orkiestry: kwestowali, wrzucali datki, niekiedy zbierane przez cały rok (,Express" dostarczył do banku blisko 80 kilogramów bilonu przyniesionego przez łodzian do naszego namiotu w woreczkach, słoikach i skarbonkach!), występowali i uczestniczyli w licytacjach.

W ubiegłym roku, podczas XVI Finału poświęconego dzieciom ze schorzeniami laryngologicznymi, zebrano ponad 32 mln zł. W 24 z 49 puszek Ekipy Expressu przeliczonych w niedzielę wieczorem było 12.812 zł i 65 groszy.

* * * * *

Milion złotych łódzka firma ofiarowała Wielkiej Orkiestrze

Ogromne emocje towarzyszyły licytacji złotych serduszek podczas XVII finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Za okrągły milion złotych serduszko z numerem 2 trafi do łódzkiej firmy TOM - BUD Developer. To już trzecie serduszko, które TOM-BUD wylicytował podczas finałów WOŚP.

- Pierwsze zdobyliśmy w 1998 roku, kolejne w 1999 roku. Dziś znów jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mogliśmy dołożyć swoją finansową cegiełkę na tak szczytny cel, jakim jest pomoc najmłodszym w walce z chorobą - mówi Michał Kołodziejczyk, prezes zarządu TOM - BUD Developer. - Przekazując pieniądze fundacji Jurka Owsiaka mamy pewność, że nasza pomoc trafi tam, gdzie jest najbardziej potrzebna.

Kwota, jaką założyciele spółki przeznaczyli na licytację, była ustalona jeszcze przed godz. 23, czyli zanim rozpoczęła się telefoniczna licytacja "na żywo".

- Ustaliliśmy, jakimi pieniędzmi możemy wesprzeć WOŚP; największe emocje towarzyszyły nam wówczas, gdy inne firmy przebijały naszą ofertę - dodaje Michał Kołodziejczyk. - Szkoda tylko, że nasze serduszko nie ma numeru 10, bo to oznaczałoby, że suma z licytacji samych serduszek przekroczyłaby 10 mln zł.

TOM-BUD to spółka branży deweloperskiej. Buduje głównie w Łodzi. Obecnie prowadzi inwestycje przy ul. Obywatelskiej i Okoniowej w Łodzi oraz przy ul. Wiosny Ludów w Zgierzu.

* * * * *

Złoty Smoczek za ponad 3 tysiące zł!

XVII Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy nie skończył się w minioną niedzielę. Na orkiestrowych aukcjach na portalu Allegro wciąż trwają licytacje niezwykłych przedmiotów i pamiątek, z których dochód przekazany będzie na cel tegorocznej zbiórki, czyli wczesne wykrywanie nowotworów u dzieci.

Do aukcji po raz trzeci włączył się "Express". Przez cały tydzień poprzedzający niedzielny Finał licytowano sześć wystawionych przez nas przedmiotów:

• Złoty Smoczek - niezwykłe jubilerskie cudeńko wykonane w pracowni Mirosława Szczerkowskiego przy ul. Jaracza 1 w Łodzi - osiągnął cenę 3.305 złotych! Nabyła go prywatna osoba z Krynicy Zdroju.
• Srebrny Smoczek, odpowiednik Złotego, kupiony został przez mieszkankę Krakowa za 765 złotych.
• Plakat Mariusza Pudzianowskiego z autografem wylicytował za 81 złotych fan siłacza z Bolesławia.
• Obraz Pana Kleksa, bohatera baśni Jana Brzechwy, namalowany na szkle przez dwóch naszych najmłodszych Czytelników - Kubę Wasilewskiego i Bartka Izydorczyka z Konstantynowa Łódzkiego - kupił nabywca z Sulejówka za 51 złotych.
• Radiestezyjna Mapa Łodzi - 5 zł.
• Plakat XVI Finału WOŚP z autografami "Pudziana", Miss Polonia 2007 Basi Tatary, Marty Kaczmarczyk i Natalii Wojtczak - finalistek wyborów Miss Polonia 2007 oraz Katarzyny i Moniki Miszczak, czyli Najpiękniejszej Mamy i Córki 2007, został sprzedany za 20,50 zł.
Z tych sześciu aukcji uzyskaliśmy więc łącznie 4227 zł i 50 gr.

Jednak to nie koniec! Jeszcze przez 5 dni trwać będzie aukcja (nr 233830), na której oferujemy niezwykłe pamiątki przekazane nam przez Jacka Ziobera, wybitnego polskiego piłkarza, wychowanka ŁKS i 46-krotnego reprezentanta Polski:

• Kryształową Piłkę - trofeum dla Piłkarza Roku 1990 w plebiscycie "Piłki Nożnej" i "Przeglądu Sportowego"
• Cztery koszulki klubów, w których piłkarz występował: Montpellier HSC (z którym zdobył Puchar Francji), Club Atletico Osasuna Pampeluna (Hiszpania), Amica Wronki i Tampa Bay Mutiny (Floryda, USA)
• Spotkanie przy kawie, na którym piłkarz osobiście wręczy pamiątki nabywcy. Wczoraj wieczorem 1000 zł zaoferował użytkownik o nicku TS1906! To na pewno nie jest ostatnie słowo na tej aukcji, bowiem kolekcja ta jest niezwykle cenna i niepowtarzalna! Wielka gratka dla prawdziwych fanów piłki nożnej i sympatyków talentu Jacka Ziobera!

Uwaga! Już od jutra na nowej aukcji kibice będą mogli także licytować koszulkę kapitana ŁKS, obrońcy Marcina Adamskiego, oraz spotkanie z piłkarzem!


Już w sobotę, podczas turnieju tańca w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 8 przy ul. Czernika 1/3, tancerze, instruktorzy i widzowie zebrali ok. 700 złotych na rzecz XVII Finału WOŚP.


Michał Kołodziejczyk, prezes zarządu TOM-BUD Developer, z jednym z serduszek wylicytowanych pod koniec lat 90.

(pb, tj) - Express Ilustrowany
Srebrny Smoczek odebrany

17.01.2009

Pochodząca z Podkarpacia Monika Młynarska, która przez 10 lat mieszkała w Łodzi, odebrała wczoraj w redakcji "Expressu Ilustrowanego" Srebrny Smoczek wylicytowany na naszej aukcji w portalu Allegro z okazji XVII Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Za to maleńkie jubilerskie cudeńko, wykonane w pracowni Mirosława Szczerkowskiego przy ul. Jaracza 1, pani Monika zapłaciła 765 zł. Pieniądze już wpłynęły na konto Fundacji WOŚP.

- W aukcjach uczestniczymy z mężem od kilku lat. Cieszymy się, że możemy w ten sposób wspomóc piękną ideę Wielkiej Orkiestry. I absolutnie nieistotny jest dla nas rozgłos - mówi z nieukrywaną skromnością pani Monika. - Obecnie mieszkamy w Krakowie, ale wkrótce wrócimy do Łodzi, bo to miasto bardzo nam się podoba i lubimy tutaj działać - dodaje. Monika Młynarska wraz z mężem jest właścicielem firmy farmaceutycznej.



(pb) - Express Ilustrowany
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra po raz 18.

(pb)

2009-11-13 05:51:37

Rozpoczyna się najgorętszy okres przygotowań do kolejnego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który odbędzie się 10 stycznia 2010 roku.
Po raz drugi wolontariusze w Polsce i za granicą zbierać będą datki dla dzieci z chorobami onkologicznymi. Dochód z kwesty przeznaczony zostanie na doposażenie klinik w specjalistyczny sprzęt. Szczegółowe informacje o finale w Internecie pod adresem www.wosp.org.pl.

Już od dziś (piątek) czekamy na e-mailowe zgłoszenia młodzieży, która podczas XVIII Finału WOŚP w Łodzi zechce kwestować wspólnie z dziennikarzami w Ekipie Expressu. Przysyłajcie swoje deklaracje oraz dane (imię, nazwisko, adres, szkoła) na adres: przemo@express.lodz.pl.

Od najbliższego poniedziałku wydawanie ankiet dla wolontariuszy rozpocznie główny łódzki sztab WOŚP w Gimnazjum nr 44 przy ul. Deotymy 1. Będzie czynny w dni powszednie w godz. 14-17. Wolontariusze "Expressu" odbiorą ankiety w redakcji.

ŹRÓDŁO: www.lodz.naszemiasto.pl
Łódź szykuje się do 18 Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

Polska Dziennik Łódzki Magda Szrejner

2009-12-07 08:58:09

Jeszcze tylko kilka tygodni i Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy będzie pełnoletnia.
10 stycznia ta charytatywna impreza Jurka Owsiaka skończy 18 lat. W drugą niedzielę nowego roku cała Polska będzie zbierała pieniądze dla dzieci z chorobami onkologicznymi. W zeszłym roku na ten sam cel udało się zebrać ponad 40 milionów złotych. Okazało się jednak, że potrzeby są znacznie większe. Dlatego 18 Finał też będzie poświęcony dzieciom chorym na raka.

W Łodzi Orkiestra 10 stycznia zagra w Manufakturze. Na scenie zobaczymy głównie łódzkich artystów.

- Zagra między innymi Samokhin Band, Zakaz Wyprzedzania, Normalsi. Gwiazdą wieczoru będzie natomiast Blue Cafe - mówi Adam Kołaciński, który co roku podczas łódzkiego finału zajmuje się sceną muzyczną. - Lista jest jednak cały czas otwarta i czekamy na chętnych artystów.

W tym roku w miasto ruszy ponad dwa tysiące wolontariuszy uzbrojonych w puszki i oznaczonych specjalnymi identyfikatorami. W całej Łodzi będzie działać aż sześć sztabów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Największy powstaje przy Gimnazjum nr 44 przy ul. Deotymy. Swój sztab będzie też miał zespół szkół nr 9 w Łodzi i Zespół Szkół Specjalnych nr 7 , Stowarzyszenie Kupców "Zielony Rynek" i Ochotnicze Hufce Pracy przy ul. Milionowej.

Udział zapowiadają też, jak co roku, studenci Politechniki Łódzkiej.

- Chcemy rozpocząć już tydzień przed wielkim finałem- mówi Justyna Nowicka, która w tym roku opiekuje się sztabem. - W poniedziałek zbiórkę zainaugurują rektorzy i dziekani w budynku Wydziału Zarządzania. We wtorek rozpoczniemy zbiórkę na wszystkich wydziałach. Na środę planujemy licytację przedmiotów ofiarowanych przez władze uczelni. W czwartek i piątek odbędą się imprezy w studenckich klubach, a w niedzielę nasi wolontariusze na motorach i quadach uroczyście przejadą ul. Piotrkowską do Manufaktury. Tam nasi wolontariusze będą czekać na łodzian pod balonem politechniki z różnymi atrakcjami.

ŹRÓDŁO: www.lodz.naszemiasto.pl
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra na Barlickim

Polska Dziennik Łódzki (pb)

2009-12-30 03:59:41

Efektowne sztuczne futra, kaski motocyklowe i zestaw obiadowy "Złote serduszko" zostaną wystawione na licytację podczas najbliższego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Impreza na placu Barlickiego zostanie zorganizowana przez sztab wolontariuszy Orkiestry Jurka Owsiaka, skupiony przy stowarzyszeniu Zielony Rynek. A co jeszcze w programie? Podczas finału 10 stycznia na scenie wystąpią między innymi egzotyczny zespół Hakuna Matata, grający popularne covery, a także grupy Unit Laendry, Nicenness i Mały Big Band Wielkich Serc.

ŹRÓDŁO: www.lodz.naszemiasto.pl
XVIII Finał WOŚP - kwesta z rycerzami!

Express Ilustrowany (pb)

2009-12-31 03:29:19

Już 10 stycznia w całej Polsce i za granicą po raz 18. zagra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.
W Łodzi główna orkiestrowa impreza odbędzie się tradycyjnie w Manufakturze. Wiele koncertów i licytacji zaplanowano także w innych miejscach miasta, głównie na scenach przy ul. Piotrkowskiej 94, na placu Barlickiego oraz w hali MOSiR przy ul. Małachowskiego 5/7.

Tegoroczna Ekipa "Expressu Ilustrowanego" liczy ponad 100 osób! W jej skład wchodzą uczniowie łódzkich i podłódzkich szkół, dziennikarze naszej gazety, Sylwia i Paula Kusińskie, czyli Najpiękniejsza Mama i Córka 2009, tancerze Czarnych Stóp, a także grupa rycerzy i wikingów! Są w niej zbrojni z Inowłodzkiego Bractwa Rycerskiego oraz Wczesnośredniowiecznej Drużyny Wikingów i Słowian Verthandi. Kwestować będziemy dla dzieci z chorobami onkologicznymi.

ŹRÓDŁO: www.lodz.naszemiasto.pl
W niedzielę XVIII Finał WOŚP: Rycerze w Ekipie Expressu!

Express Ilustrowany (pb)

2010-01-04 03:19:15

Już w najbliższą niedzielę, 10 stycznia 2010 roku, na ulice miast, wsi i miasteczek w całej Polsce i w wielu miejscach za granicą wyjdą wolontariusze, by po raz 18. zagrać w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy.
Zbierać będą datki dla dzieci z chorobami onkologicznymi.

Orkiestrowe koncerty, pokazy, licytacje i konkursy odbędą się w Manufakturze, przy ul. Piotrkowskiej 94, na placu Barlickiego oraz w hali MOSiR przy ul. Małachowskiego 5/7.

Ekipa Expressu Ilustrowanego liczy w tym roku ponad 100 osób! W jej skład wchodzą uczniowie, dziennikarze, Sylwia i Paula Kusińskie, czyli Najpiękniejsza Mama i Córka 2009, a także liczna grupa rycerzy, wikingów i białogłów! Są w niej zbrojni z Inowłodzkiego Bractwa Rycerskiego oraz Wczesnośredniowiecznej Drużyny Wikingów i Słowian Verthandi. Niezwykle zapowiadają się ich pojedynki w pobliżu naszego namiotu! Jednak już w sobotę, 9 stycznia od godz. 15 w hali MOSiR przy ul. Karpackiej 61, pierwsze datki do puszek na turnieju tanecznym zbierać będą z nami tancerze i instruktorzy zespołu Czarne Stopy.

Uwaga! Wolontariusze głównego łódzkiego sztabu przy Gimnazjum nr 44 (ul. Deotymy 1) odbierać mogą swoje puszki i identyfikatory w dniach 6-8 stycznia, w godz. 14-18. Wolontariusze Expressu spotykają się w redakcji w środę (6 bm.), o godz. 18.30. Zapraszamy!

ŹRÓDŁO: www.lodz.naszemiasto.pl
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra na politechnice

Polska Dziennik Łódzki (masz)

2010-01-04 02:54:24

Politechnika Łódzka już w poniedziałek zaczyna zbiórkę pieniędzy dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Tradycyjnie studenci zaczynają akcję z tygodniowym wyprzedzeniem. Dziś na wydziały ruszą wolontariusze z puszkami, wspierani przez rektorów i dziekanów. W środę aukcja prac plenerowych studentów Architektury i Urbanistyki oraz przedmiotów ofiarowanych przez darczyńców.

ŹRÓDŁO: www.lodz.naszemiasto.pl
Licytuj na aukcji WOŚP dzień z F-16

Polska Dziennik Łódzki Wit L. Leśniewicz

2010-01-06 02:30:25 , Aktualizacja 2010-01-06 02:31:15

Dzień profesjonalnego szkolenia pilota F-16 to jeden z największych hitów tegorocznej Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Osoba, która wylicytuje szkolenie w 32. Bazie Lotniczej w Łasku, będzie mogła m.in. odbyć ćwiczenia na symulatorze, który nie różni się od kabiny F-16.

Pierwszego dnia licytacji szkolenie osiągnęło cenę 1 tys. zł. We wtorek po godz. 15 było to już 8.100 zł, a do końca pozostało 7 dni. Jakie atrakcje czekają jeszcze zwycięzcę aukcji WOŚP.

- Zwycięzca aukcji rozpocznie służbę o godz. 7.30 odbiorem wyposażenia pilota. Potem zapozna się z maszyną i weźmie udział w zaplanowaniu i przygotowaniu misji bojowej, którą poprowadzi dowódca eskadry. Później będzie szkolenie z obsługi fotela katapultowego i lot na symulatorze. Jeśli zwycięzca aukcji z sukcesem zakończy szkolenie i misję, dostanie specjalny certyfikat. Postaramy się, by zapamiętał ten dzień. W końcu wyda dużo pieniędzy, i to na szczytny cel - podkreśla mjr Andrzej Truskowski z 32. BLot w Łasku.

Szkolenie w Łasku to niejedyna atrakcja, którą na aukcję wystawiły Siły Powietrzne RP. Na innych są m.in.: podobne szkolenie w bazie w Krzesinach, skoki spadochronowe z samolotu CASA oraz kombinezon i hełmofon dowódcy Sił Powietrznych.

ŹRÓDŁO: www.lodz.naszemiasto.pl
Osiemnastka Jurka Owsiaka - znów gra WOŚP

Bartłomiej Dana
2010-01-06, ostatnia aktualizacja 2010-01-06 21:39

Bo Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to Owsiak. W niedzielę już po raz kolejny rozpocznie się największa ogólnopolska impreza charytatywna. Tegoroczna orkiestra zapowiada się nad wyraz hucznie. Nie tylko dlatego, że impreza osiągnęła pełnoletność...

Orkiestrę wymyślił szef fundacji WOŚP Jurek Owsiak. Później, konsekwentnie i nieprzerwanie, organizował kolejne edycje największej imprezy charytatywnej w kraju i jednej z najlepiej rozpoznawanych polskich imprez za granicą. I tak od 18 lat.

Sukces Owsiaka nie byłby możliwy bez setek tysięcy wolontariuszy, którzy przez wszystkie te lata ochoczo z orkiestrą współpracowali. Wczoraj w Publicznym Gimnazjum nr 44, gdzie znajduje się największy łódzki sztab, władze szkoły zaczęły wydawać wolontariuszom wyprawki - puszki, identyfikatory i serduszka.

- W sobotę od godziny 12 zaczniemy też rozdawać koszulki odblaskowe, przygotowane przez łódzką policję - opowiada Grażyna Wojdyła, dyrektorka szkoły. - W tym roku zgłosiło się do nas wyjątkowo mało osób prywatnych. Na niemal 1200 wolontariuszy 1000 to osoby w grupach zorganizowanych przez szkoły.

Na niedobór osób chętnych do pomocy nie narzeka Maria Rajska, szefowa sztabu przy Zespole Szkół Specjalnych nr 7 w Łodzi. - Będziemy współpracować z setką osób. Jesteśmy jedynym miejskim sztabem, który coś organizuje.

Największą atrakcją przygotowana przez Rajską ma być dres Marcina Gortata, koszykarza Orlando Magic, który można licytować na internetowej aukcji Allegro. Wczoraj strój kosztował 900 zł. - Mamy też obraz ofiarowany przez fundację Gortata MG13 oraz VIP-owską wejściówkę na Outline Color Festival. Zdobywca biletu będzie mógł odwiedzić wszystkie imprezy festiwalu, zajrzeć za kulisy, porozmawiać z artystami i zjeść coś dobrego. Cena wejściówki? Póki co - 750 zł. Ale za wszystkie rzeczy spodziewamy się dostać o wiele więcej - śmieje się Rajska.

Co jeszcze czeka na tych, którzy w niedzielę postanowią wybrać się na miasto?

W Publicznym Gimnazjum nr 37 przy ul. Jarosławskiej 29 będzie można obejrzeć Verthandi, pokaz walk rycerskich (od. godz. 15.15) oraz wziąć udział w uczcie w Hogwarcie - przyjęciu w stylu Harry'ego Pottera.

W Manufakturze od godz. 14 będzie można porozmawiać z najsilniejszym człowiekiem świata Mariuszem Pudzianowskim, wziąć udział w warsztatach cyrkowych, spotkać się ze staroegipskimi mumiami (Experymentarium Manufaktury) i obejrzeć występy m.in. Overhood, Samokhin Band, Zakazu Wyprzedzania, Normalsów i Blue Cafe.

Na dziedzińcu "Gazety" (Sienkiewicza 72) będzie można przejechać się wozem bojowym. - A dla tych, którzy dorzucą się do puszki, przygotowaliśmy jeszcze lot balonem - mówi Rajska.

W tym roku pieniądze zebrane w finale WOŚP zostaną przekazane na zakup sprzętu dla dziecięcych klinik onkologicznych.

Orkiestra kupi m.in. tomografy komputerowe, aparaty do neuronawigacji (urządzenia, które pozwalają namierzyć i usunąć zmiany nowotworowe w organizmie) oraz sprzęt do wczesnego wykrywania nowotworów, którego wciąż brakuje.

Finał imprezy będzie relacjonowany w trzech stacjach telewizyjnych: Canal+, TVN oraz TVP. W sumie to niemal 10 godzin transmisji na żywo z kilkudziesięciu miejsc w kraju. Zakończy je licytacja serduszek w TVP2.

Więcej informacji na www.wosp.org.pl.

bartlomiej.dana@lodz.agora.pl

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Przygotowania do XVIII Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

Express Ilustrowany (pb)

2010-01-07 04:05:41 , Aktualizacja 2010-01-07 04:06:07

Zaledwie trzy dni dzielą nas od XVIII Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

W Gimnazjum nr 44 przy ul. Deotymy 1, siedzibie głównego łódzkiego sztabu WOŚP, rozpoczęło się w środę wydawanie orkiestrowych puszek i identyfikatorów. Będzie można je odbierać do piątku, w godz. 14-17. Grupa nauczycieli i uczniów musi obsłużyć blisko 1200 wolontariuszy z całej Łodzi, pracy jest więc co niemiara.

ŹRÓDŁO: www.lodz.naszemiasto.pl
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra po raz 18.

Polska Dziennik Łódzki Magda Szrejner

2010-01-08 02:58:54 , Aktualizacja 2010-01-08 03:00:17

Jest już pełnoletnia, ale dorosłość wcale jej nie zaszkodziła. Ma bzika na punkcie pomocy dzieciom, kocha spontaniczne imprezy i szalone pomysły.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra w niedzielę już po raz 18. O tym, co z tej okazji będzie się działo w całej Łodzi - pisze Magda Szrejner

Kiedy osiemnaście lat temu Jurek Owsiak po raz pierwszy zaczął dyrygować orkiestrowym graniem nikt nie przypuszczał, że charytatywna akcja śmiesznego faceta w żółtych spodniach jest w stanie uciułać więcej niż na pomoc jednemu, może dwóm dziecięcym szpitalom. Teraz nikt się nie dziwi, że w kolejnych finałach padają rekordowe sumy a do puszek wolontariuszy wpadają stuzłotowe banknoty.

- Ludzie wierzą, że ich złotówka może pomóc i widzą, że pomaga, bo w szpitalach stoi bardzo wiele orkiestrowego sprzętu - mówi Szymon Krawczyk, który od 5 lat jest wolontariuszem Orkiestry. W tym roku też wyjdzie z puszką na ulice Łodzi. Będzie go można spotkać, podobnie jak kilkuset innych orkiestrowych "grajków" w Manufakturze. To tam od 3 lat rozstawia się duża scena na której koncertują gwiazdy. Na jakie atrakcje można liczyć w tym roku?

-Nie zabraknie muzyki, - zapewnia Joanna Karpińska z 3PR. - Na scenie od godziny 13 do 22 wystąpią łódzkie zespoły, między innymi: Zakaz Wyprzedzania, Gore, Obraski, KG Band, Sweet Rebel, Normalsi, Samokhin Band i Blue Cafe.

Każdy kto chce do orkiestrowego grania chce dołożyć swoje dwa grosze, będzie miał taką szansę. Na rynku Manufaktury będzie bowiem bity rekord w układaniu gigantycznego złotego serca z dwugroszówek.

Ale to nie koniec manufakturowych atrakcji. Na parkingu od strony ul. Zachodniej szkoła nauki jazdy Agra będzie wpuszczać za kółko swoich "elek" każdego, kto zechce spróbować jazdy w rękawie. W restaurcji WOOK każdy, kto wrzuci coś do puszki, będzie mógł zawiesić karteczkę z życzeniem na chińskim drzewie życzeń i zapewnić sobie pomyślność uderzeniem w chiński gong. W Pierrogerii maluchy będą mogły się nauczyć lepić pierogi w kształcie serduszek. A na pierwszym piętrze galerii handlowej grupa artystyczna NEO poprowadzi dla dzieciaków warsztaty artystyczne.

- Każde dziecko, które do nas przyjdzie dostanie papier, nożyczki, wycinanki i bibułę - mówi Wojtek Bednarek z grupy NEO. - Chcemy, żeby maluchy zrobiły papierowe serca i wypisały na nich życzenia dla dzieci chorych onkologicznie. Wszystkie kartki wrzucimy do skrzyni i postaramy się, żeby trafiły do szpitali.

Kiedy maluchy będą zajęte klejeniem i wycinaniem, ich mamy mogą zrobić sobie na głowie szałową fryzurę. Wewnątrz Manufaktury będą ostre cięcia w zamian za datek dla Orkiestry. W centralnym punkcie galerii handlowej powstanie Kraina Świętego Mikołaja z Kołacinka. W tym samym miejscu zaprezentują się grupy "The Shadow Team", Lilla Hause, Project salsa, Igo Dance Studio, a także szkoła sztuk walki "Warrior".

Atrakcje przygotowały też muzea. Muzeum Fabryki proponuje zwiedzanie Manufaktury z przewodnikiem i przejazdy zabytkowymi samochodami, a będą to stare volkswageny tzw. "ogórki". W MS2 będzie można wziać udział w warsztatach dla małych i trochę większych artystów.

Na osiemnastkę Orkiestra dostanie też specjalny prezent. Tym razem oprócz tradycyjnego światełka do nieba, do gwiazd polecą też chińskie lampiony wypuszczone do nieba z rynku Manufaktury.

Ale adrenalina będzie podnosić się nie tylko przy ul. Karskiego. Także w Galerii Łódzkiej będzie mnóstwo okazji, żeby dorzucić swój grosz do orkiestrowego grania. Z samego czubka galerii handlowej zostanie spuszczona na scenę specjalna drabinka speleologiczna. Po niej będzie się mógł wspiąć pod dach każdy, kto zechce wspomóc finansowo Orkiestrę.

- Oczywiście w pełnym zabezpieczeniu i pod okiem najlepszych specjalistów: strażaków z grupy wysokościowej - mówi Zbigniew Kalinowski, organizator atrakcji w galerii. Chętni będą mogli też zjechać strażacką windą, obejrzeć pokaz psów ratujących ludzi z katastrof oraz obejrzeć prawdziwe dzieła sztuki - motocykle grupy Berserkers.

Atrakcje czekają też na łodzian, którzy w niedzielę pojawią się w łódzkim Aquaparku "Fala". Tam pierwszy krok pod wodą będą mogli postawić wszyscy, którzy zechcą spróbować nurkowania i przy okazji wspomóc Orkiestrę.

ŹRÓDŁO: www.lodz.naszemiasto.pl
Orkiestra zagrała: był Harry Potter i wikingowie

Bartłomiej Dana
2010-01-08, ostatnia aktualizacja 2010-01-10 20:12

Na Dąbrowie Orkiestra zagrała na 18 nut. - Na setny finał będziemy grali na setkę - zapowiada Małgorzata Olejnik, dyrektorka Publicznego Gimnazjum nr 37 w Łodzi, gdzie z okazji 18. finału zbiórki przygotowano 18 różnych atrakcji. Pogoda nie popsuła imprezy. Było bardzo gorąco...

Główna scena Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Łodzi stanęła na rynku Manufaktury, gdzie pojawiły się tłumy łodzian.

Mogli obejrzeć wystawę mercedesów, kibicować studentom układającym wielkie serce z groszówek. O 18.30 na scenie stanęły chóry Harmonia i Politechniki Łódzkiej i - wspólnie z kilkuset łodzianami - zaśpiewały "Prząśniczkę".

Orkiestra grała w całym mieście. W Publicznym Gimnazjum nr 37 można było kupić pocztówki zrobione przez gimnazjalistów. Hol pierwszego piętra szkoły udekorowano na wzór Hogwartu - szkoły dla czarodziejów. A każdą ze szkolnych sal urządzono w innym stylu. Była sala japońskiej kultury i kaligrafii, sala pamięci PRL-u, sala wikingów, laboratorium chemiczne i paryska kafejka.

- Na 18. finał przygotowaliśmy 18 różnych atrakcji - opowiada Małgorzata Olejnik, dyrektorka Publicznego Gimnazjum nr 37 w Łodzi. - Ale pomysłów starczyłoby nam, nawet gdyby Orkiestra grała setny raz.

Gimnazjum współpracuje z Orkiestrą już od dziesięciu lat. Zaczęło skromnie. 15 uczniów Bogusławy Jamrozik, nauczycielki polskiego, równo dekadę temu postanowiło pomóc w zbiórce. - Wówczas zebraliśmy około 5 tys. zł. Jak na tak małą grupę ludzi kwota była zawrotna. Pomysł powtórzyliśmy w następnym roku. I tak już zostało - opowiada polonistka.

Za symboliczna opłatą, pod wprawnym okiem małżeństwa Piotra i Shoko Kulpińskich z firmy Kuroneko, można było wykaligrafować swoje imię w języku japońskim. Oprócz tego skosztować pysznego ciasta z Hogwartu, wypić kawę w stylu paryskim - bez pośpiechu, pograć w japońską grę zręcznościową kendama (polega na nabiciu drewnianej, zawieszonej na sznurku kulki z otworem na trzpień) lub zagrać w prawdziwą ruletkę.

- W ubiegłym roku zebraliśmy ponad 30 tys. zł. W tym planujemy zebrać więcej - przekonywała Olejnik.

Część planów Orkiestry pokrzyżowała pogoda. W Zespole Szkół Specjalnych nr 7 (ul. Siarczana 29) atrakcją miał być przelot balonem. Niestety, lot okazał się niemożliwy.

- Balonem można polecieć, gdy wiatr jest słabszy niż 2 m/s. Dziś w porywach dochodzi do 9 m/s - mówi Agnieszka Hybner z aeroklubu łódzkiego. - Ale nic straconego, wystawimy lot balonem na aukcję internetową.

Brak balonu zrekompensował Robert Łyżwa, mistrz Polski w country crossie, który kręcił bączki i piruety na szkolnym boisku, przyprawiając pasażerów o palpitację serca. - Pogoda jest idealna na taka jazdę - mówił uśmiechnięty sportowiec. - Zwykły samochód szybko by się zakopał. Ten, którym jeżdżę, jest przystosowany do takich warunków.

Od samego rana 15 członków Łódzkiej Grupy Militarnej zbierało pieniądze na zakup sprzętu dla dziecięcych klinik onkologicznych. Przed redakcją "Gazety" stanął oryginalny wojskowy gazik.

- Z odpaleniem samochodu nie mieliśmy najmniejszego problemu. W końcu to sprzęt wojskowy - mówił Damian Granatowski, pseudonim "Granat", organizator zbiórki.

bartlomiej.dana@lodz.agora.pl

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Serce z monet

Express Ilustrowany (msm)

2010-01-09 03:41:10

W niedzielę, podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, studenci z Uniwersytetu Łódzkiego będą układać na rynku Manufaktury serce z monet ofiarowanych im przez łodzian.
Ma ono mieć średnicę około 10 metrów. Obramowanie utworzą monety o nominale 5 zł, a środek wypełnią pięciogroszówki (choć mile widziane są także monety o wyższych nominałach). Studenci będą układać serce w godz. 12 - 20. Szacują, że będzie ono ważyć ponad pół tony, a wypełni je około 200 tys. monet.

ŹRÓDŁO: www.lodz.naszemiasto.pl
Express Ilustrowany gra w 18. Finale WOŚP

Express Ilustrowany (pb)

2010-01-09 03:29:11 , Aktualizacja 2010-01-09 03:29:41

W niedzielę 120 tysięcy wolontariuszy w Polsce i zagranicą zbierać będzie datki na zakup specjalistycznego sprzętu medycznego do leczenia i ratowania życia dzieci chorych onkologicznie.

Główna łódzka orkiestrowa impreza odbędzie się w Manufakturze. Tutaj też stanie namiot "Expressu", w którym kwestować będą dziennikarze naszej gazety. A wraz z nami uczniowie łódzkich i podłódzkich szkół, Sylwia i Paula Kusińskie, czyli Najpiękniejsza Mama i Córka 2009, tancerze Czarnych Stóp oraz rycerze, białogłowy i dziatwa!

Zbrojni z Inowłodzkiego Bractwa Rycerskiego i Wczesnośredniwiecznej Drużyny Wikingów i Słowian Verthandi toczyć będą pajonujące pojedynki rycerskie w pobliżu naszego namiotu przy wejściu do galerii handlowej Manufatury. Wierzymy, że za ich niezwykłe popisy publiczność nie poskąpi datków do orkiestrowych puszek! Na czele rycerstwa stanie Franciszek Jagielski, Kasztelan Zamku Inowłódz. A może ktoś zechce zostać zakuty w dyby?

Zapraszamy do namiotu!

W naszym namiocie będzie można za datki do puszek otrzymać niezwykłe gadżety: szaliki, koszulki, notesy, kalkulatory, parasole... Zapraszamy już od godz. 10! Gadżety będzie można nabyć także u naszych wolontariuszy. Mają puszki z logo "Expressu".

O godz. 13 w namiocie pojawią się Sylwia i Paula Kusińskie, czyli Najpiękniejsza Mama i Córka 2009. Za datki do puszek składać będą autografy na swoich zdjęciach.

Ok. godz. 15 przed namiotem dynamiczne układy taneczne zaprezentują tancerze zespołu Czarne Stopy. Warto zobaczyć ten pokaz i oczywiście wrzucić monetę, a najlepiej banknot, do puszki! Tańce i pokazy sztuk walki będzie można także podziwiać od godz. 14 w tzw. rotundzie w galerii handlowej.

Obok rynku Manufaktury, miejsca głównych orkiestrowych atrakcji, stanie wesołe miasteczko, przy Delegaturze UMŁ Bałuty za symboliczną kwotę do puszki można będzie poćwiczyć wykonywanie manewrów pod okiem instruktorów Autoszkoły Agra. Będzie samochód przystosowany dla osób niepełnosprawnych.

Stoiska wystawią studenci PŁ, UŁ i Społecznej Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania. Będzie można podziwiać 10 zabytkowych mercedesów, śledzić bicie rekordu układania złotego serduszka z pięciogroszówek. Studenci przygotują dla wolontariuszy gorącą grochówkę. Jednostka Strzelecka Sokół pokaże wystawę militariów i również przygotuje grochówkę. Na rynku staną samochody policji, strażaków i Straży Miejskiej. Będą z nami ratownicy medyczni. Na lodowisku zaprezentuje się Łódzki Klub Hokejowy, tancerze z Miejskiego Klubu Łyżwiarskiego oraz Sławomir Borowiecki i Sherry Kenedy.

Pierogi, drapieżne ryby i drzewo życzeń

W Kinderplanecie za datek do puszki - malowanie buzi najmłodszych. W Stratosferze - zawody wspinaczkowe (zgłoszenia w godz. 13-1. W Arena Laser Game - pojedynki wojowników. Ponadto: w Experymentarium - staroegipskie spotkania z mumiami, w Grakkuli - cały dochód z 18 toru dla Orkiestry, w Pierrogerii i w Grakkuli - warsztaty lepienia pierogów w kształcie serc dla najmłodszych. Można będzie kupować pierogi na sztuki.

Muzeum Fabryki - przejazdy zabytkowym volkswagenem "ogórkiem" lub ekskluzywnym, dwuosobowym garbusem kabrioletem.

W Centrum Rozrywki Jazda Park będzie można przy wydzielonym stole bilardowym grać na rzecz Orkiestry. W Akwarium o godz. 13 specjalny pokaz karmienia drapieżnych ryb. W Green Way - zupa z soczewicy i pyszna szarlotka - dochód oczywiście na WOŚP. Restauracja Sioux dla wolontariuszy przygotuje smaczną zupę siuoxówkę i gorącą herbatę.

W Tawernie Papa Verde będzie można przebrać się w strój pirata i zrobić sobie zdjęcie w kabinie kapitańskiej. Przed Restauracją Wook stanie popularne w Chinach Drzewo Życzeń - będzie można zapisać swe życzenia na czerwonym papierze i przywiązać do drzewa. Bella Napoli, w godz. 11-13 przygotuje porcje spaghetti bolognese po 5 zł - na rzecz Orkiestry. W Mexicanie można będzie zrobić sobie zdjęcie "Poszukiwanego na Dzikim Zachodzie".

Koncertowo

W Manufakturze pojawią się aktorzy filmu "Ciacho" - Paweł Małaszyński i Marcin Bosak. Koncertowo na scenie od godz. 14 zaprezentuje się 20 wykonawców.

Mnóstwo atrakcji będzie także przy scenie na ul. Piotrkowskiej 94 (tu też ciepła strawa dla wolontariuszy), na pl. Barlickiego oraz w halach sportowych (program poniżej).

Się będzie działo!

ŹRÓDŁO: www.lodz.naszemiasto.pl
Tak w Łodzi zagra Orkiestra

Polska Dziennik Łódzki Magda Szrejner

2010-01-09 03:09:14

W Manufakturze, na Piotrkowskiej i w Galerii Łódzkiej - tam w niedzielę nie będzie można narzekać na nudę. Powód? XVIII Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Największa scena stanie w Manufakturz. Od godz. 13 do 22 będą tu grały łódzkie zespoły,. n.: Blue Cafe, Samokhin Band, Normalsi, Sweet Rebel, KG Band, Obraski, Gore czy Zakaz Wyprzedzania. Pojawią się też znani aktorzy - Paweł Małaszyński i Marcin Bosak, gwiazdy najnowszej polskiej komedii "Ciacho".

Na parkingu przed Manufakturą od strony ul. Zachodniej będzie można pojeździć z łódzką szkołą jazdy. Z tego samego miejsca punktualnie o godzinie 12 wyruszy wycieczka po Łodzi zabytkowym volkswagenem "ogórkiem". O mieście z okien zabytkowego autokaru opowiedzą przewodnicy z Muzeum Fabryki. Wycieczki będą startować co godzinę.

Pojedynek szlachetnych wojowników przyszłości przygotowała Arena Laser Games w Manufakturze. Start o godz. 12 i o godz.13. Experymentarium natomiast szykuje staroegipskie spotkanie z mumiami faraonów. Dochód z biletów zakupionych w godz.12-13 będzie przeznaczony na WOŚP. O godz. 18 w Manufakturze będzie można wziąć udział we wspólnym śpiewaniu Prząśniczki. O godz. 20 rozbłyśnie urodzinowe światełko do nieba.

Superatrakcje czekają też na łodzian spacerujących w niedzielę ulicą Piotrkowską. Tam scenę przygotował największy w Polsce sztab, zorganizowany przez młodzież z Gimnazjum nr 44 oraz tygodnik Angora. Od godziny 14 na scenie zagrają łódzkie zespoły rockowe, pojawi się też sobowtór i naśladowca Michaela Jacksona. Pod sceną wojskowa grupa rekonstrukcyjna wystawi armatę, będą też pojazdy bojowe i kuchnia wojskowa, która będzie fasować żołnierską grochówkę.

Kto pójdzie do Galerii Łódzkiej, nie straci nic z orkiestrowej atmosfery. Z samego czubka galerii zostanie spuszczona drabinka speleologiczna. Po niej będzie się mógł wspiąć pod dach każdy, kto zechce wspomóc Orkiestrę. Chętni będą mogli też zjechać strażacką windą, obejrzeć pokaz psów ratujących ludzi z katastrof oraz dotknąć wspaniałych motocykli grupy Berserkers.

Atrakcje czekają też na łodzian, którzy w niedzielę pojawią się w łódzkim aquaparku Fala. Tam pierwszy krok pod wodą będą mogli postawić wszyscy, którzy zechcą spróbować nurkowania i przy okazji wspomóc Orkiestrę.

Do wielkiej orkiestrowej rodziny włączy się też Radio Łódź, które w niedzielę organizuje dni otwarte. Między godziną 9 a 15 będzie można poczuć atmosferę radia, zaprzyjaźnić się z dziennikarzami, sprawdzić swoje możliwości przed "sitkiem", a przy okazji dorzucić grosik do orkiestrowej puszki.

Do radia można się wybrać zabytkowymi tramwajami MPK. Będą one kursować m.in. od pętli przy ul. Augustów do al. Wyszyńskiego. Od Radiostacji do Kurczaków i od ronda Powstańców do Maratońskiej.

Orkiestra zagra też w Szkole Podstawowej nr 64 przy Anczyca. Od godz. 9 do 12 będą występy dzieci i loteria.

ŹRÓDŁO: www.lodz.naszemiasto.pl
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zbiera pieniądze dla dzieci z chorobami onkologicznymi

Polska Dziennik Łódzki Magdalena Szrejner

2010-01-09 02:37:48 , Aktualizacja 2010-01-09 04:53:00

Kilkaset tysięcy dzieci w województwie łódzkim zawdzięcza nie tylko zdrowie, ale i życie Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy.

Przez osiemnaście lat zbierania pieniędzy na szpitalny sprzęt, w naszym regionie udało się doposażyć 18 oddziałów noworodkowych i ponad 30 dziecięcych. Nie ma szpitala, który nie dostałby od Orkiestry urządzeń diagnostycznych i sprzętu ratującego życie.

Co by było, gdyby w 1992 roku Jurek Owsiak nie wpadł na pomysł ogólnopolskiej zbiórki pieniędzy na chore dzieci? - Nie pozyskalibyśmy takiej ilości nowoczesnego sprzętu. Tego jestem pewien - mówi prof. Jerzy Stańczyk, konsultant wojewódzki ds. pediatrii i dyrektor dziecięcego szpitala uniwersyteckiego w Łodzi. - Nasz szpital dostał od Orkiestry urządzenia warte kilka milionów złotych.

Gdyby nie WOŚP, nie wiadomo, jak skończyłaby się historia Bartka, który urodził się w innym łódzkim szpitalu i u którego kardiochirurdzy z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki wykryli zagrażającą życiu wadę serca. - Pamiętam, jak weszłam na oddział, na który przywieziono Bartka. Leżał w inkubatorze, oklejonym orkiestrowymi serduszkami - mówi Agnieszka Piestrzeniewicz, mama czteroletniego chłopczyka. - Wszędzie stały urządzenia ze znaczkami WOŚP. Pomyślałam wtedy, że moje dziecko żyje dzięki lekarzom z tej kliniki, ale też dzięki temu, że szpital dostał tak nowoczesny sprzęt od Owsiaka.

Chirurgia dziecięca w Bełchatowie pracuje w większości na podarowanym przez WOŚP sprzęcie. - Nawet nie próbuję sobie wyobrażać, czy moglibyśmy funkcjonować bez niego - mówi Barbara Krajewska, ordynator bełchatowskiej chirurgii dla najmłodszych.

Podobnie na oddziale noworodkowym. - Większość wyposażenia mam dzięki WOŚP - mówi ordynator Teresa Mączyńska. - Dostaliśmy monitory funkcji życiowych, inkubatory i aparaty do wspomagania oddechu, w tym nowoczesny typu Inflant Flow. No i coś, co otrzymały wszystkie oddziały noworodkowe w Polsce: aparaty do przesiewowego badania słuchu u maluchów. Dzięki temu jesteśmy w stanie wykryć wszelkie nieprawidłowości u małych pacjentów.

Nie mniej na pomocy WOŚP skorzystały szpitale w Piotrkowie i Tomaszowie. Mają sprzęt kardiologiczny, podtrzymujący życie noworodków, inkubatory, aparaty EKG, a także lampy do fototerapii. - W trudnej sytuacji finansowej, w której znajduje się pediatria, sprzęt od Owsiaka to naprawdę ogromna pomoc - mówi prof. Jerzy Stańczyk. - W tym roku marzymy o rezonansie magnetycznym, bo takiego sprzętu diagnostycznego jeszcze nie mamy.

Można dyskutować, czy styl życia, proponowany przez Jurka Owsiaka, jest dla wszystkich do zaakceptowania, można dyskutować nad jego gustem muzycznym. Ale jedno nie ulega wątpliwości: nie ma drugiej osoby w Polsce, która tchnęłaby taki optymizm w nasze serca i wyzwoliła taką falę dobroczynności. Wielka Orkiestra to w tej chwili największa na świecie akcja charytatywna, a jej fenomen wciąż na nowo analizowany jest przez profesorów socjologii. Gdyby nie Owsiak, WOŚP na pewno by nie było.

* * * * *

Moc atrakcji, czyli co można wylicytować

W Łodzi w aquaparku Fala na tych, którzy zechcą wesprzeć zbiórkę, będą czekać profesjonalnie wyposażeni płetwonurkowie z Silent Technical Diving, którzy nauczą trudnej sztuki nurkowania.

Drugi łódzki akcent WOŚP to licytacja dresu Marcina Gortata. Gracz NBA, pochodzący z Łodzi, podpisał go specjalnie dla fana koszykówki, który wylicytuje dres na Allegro.

W Tomaszowie coś ekstra dla fanów militariów - przejażdżki czołgiem T-34/85, czyli znanym z "Czterech pancernych i psa", popularnym "Rudym". Na przejażdżkę będą mogły wybrać się trzy osoby, które zaoferują najwięcej.

W Piotrkowie obok fantów regionalnych klubów będzie można zdobyć na własność medal Kingi Polenz oraz koszulkę z autografem.

W Rozprzy w powiecie piotrkowskim można się wzbogacić o wóz strażacki marki Żuk. Cena sięgnęła w piątek 400 zł.

W Bełchatowie atrakcją będzie czołg, należący do Jacka Pniewskiego, kolekcjonera militariów spod Zelowa. Można wylicytować krótkie przejażdżki.

W Łasku Siły Powietrzne przekazują na licytację dzień szkolenia pilota samolotu F-16 "Jastrząb". Zwycięzca aukcji rozpocznie służbę od przyjęcia lotniczego ekwipunku, przebrania się w lotniczy kombinezon i dopasowania hełmu, zintegrowanego z systemem celowniczym. Weźmie udział w planowaniu misji bojowej. Momentem kulminacyjnym będzie wykonanie misji na symulatorze.

W Sieradzu można kupić na jeden dzień fotel komendanta policji. Aukcja prowadzona będzie na antenie Naszego Radia. Zwycięzca w wybranym dniu stawi się w komendzie. Weźmie udział w odprawie z naczelnikami wydziałów. Zwiedzi laboratorium, zobaczy areszt i wybierze się na patrol z drogówką. Na pamiątkę zostanie mu certyfikat, potwierdzający, że sprawował funkcję szefa sieradzkich funkcjonariuszy. Cena wywoławcza - 100 zł.

W Wieluniu pod młotek pójdzie rękawica Tomasza Adamka z jego autografem.

W Łowiczu można wylicytować m.in. podkoszulkę z autografem reprezentanta Polski Macieja Rybusa oraz podkoszulkę klubu RTS Widzew z podpisami zawodników i trenera. Licytacja na: www.wosp.lowicz.pl.

W Skierniewicach najcenniejszym gadżetem na aukcji będzie koszulka z autografem Tomasza Majewskiego, złotego medalisty w rzucie kulą z olimpiady w Pekinie.

Starostwo w Skierniewicach przekazuje też na aukcję dwa fanty: bilet z półfinału Mistrzostw Europy Kobiet w Piłce Siatkowej z autografem "złotka" Pauliny Maj raz certyfikat, uprawniający zwycięzcę licytacji do wycieczki po Puszczy Bolimowskiej z wicestarostą, a prywatnie leśnikiem Jarosławem Lińskim.

Na antenie skierniewickiego Radia RSC licytacja złotego jabłuszka, wykonanego przez skierniewickiego złotnika Marka Woźniaka.

W Wieruszowie na licytację swój rower, którym objechał całą Europę, wystawia Bogdan Prędki.

W Pajęcznie solistka teatru muzycznego w Poznaniu Anita Urban-Wieczorek, zespół Blues Jan Band, wokalistka Aleksandra Boczek, chór Hades Band wystąpią w kinie "Świteź". Atrakcją ma być licytacja koszulki siatkarza Mariusza Wlazłego z autografem.

ŹRÓDŁO: www.lodz.naszemiasto.pl
W niedzielę w Łodzi grała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy

Polska Dziennik Łódzki Agnieszka Jasińska

2010-01-11 04:11:08 , Aktualizacja 2010-01-11 04:12:44

Do akcji mógł przyłączyć się każdy. Pięciogroszówki wypełniły środek serca, natomiast kontur został ułożony z pięciozłotówek. Serce osiągnęło rozmiar 100 mkw.! Z 200 tys. pięciogroszówek udało się zebrać 10 tys. zł. Jednak to niejedyna akcja, jaka w niedzielę towarzyszyła XVIII Finałowi Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

W tym roku wolontariusze zbierali pieniądze dla dzieci z chorobami nowotworowymi. Największy w Łodzi, a zarazem w całej Polsce sztab WOŚP liczył 1.200 osób i było to Publiczne Gimnazjum nr 44.

- Wcale nie było trudno zebrać tylu wolontariuszy. Gdybyśmy mieli więcej identyfikatorów, skrzyknęlibyśmy jeszcze więcej chętnych do kwestowania - przyznała Grażyna Wojdyła, dyrektorka szkoły. - Nie przeszkadza nam ani śnieg, ani zimno. Zbieramy pieniążki głównie na ul. Piotrkowskiej. Najczęściej do puszek wpadają banknoty 50- i 100-złotowe. Bywa, że łodzianie wrzucają pieniądze po kilka razy, do puszki każdego wolontariusza, jakiego napotkają.

Pieniądze dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zbierali także studenci, pracownicy i rektorzy Politechniki Łódzkiej.

- Jest nas dokładnie 120. Do godz. 15 zebraliśmy 12 tys. zł - cieszy się Justyna Nowicka, szefowa sztabu Politechniki Łódzkiej. - Chociaż pada śnieg, nie poddajemy się. Będziemy zbierać do późnego wieczora.

Na scenie ustawionej na Piotrkowskiej zagrały łódzkie zespoły rockowe i sobowtór Michaela Jacksona.

Politechnika Łódzka zajęła także swoje miejsce na rynku Manufaktury. Na jej stanowisku pojawiły się samochody z klubu Mercedes Benz. Każdy, kto wrzucił monetę lub banknot do puszki wolontariusza WOŚP, mógł usiąść i poczuć się jak właściciel takiego auta. Natomiast każdy kandydat na kierowcę, który wspomógł w niedzielę akcję Jurka Owsiaka, mógł spróbować sił w jeździe po placu egzaminacyjnym. Samochody udostępniła autoszkoła Agra. Za pomyślnie przejechaną trasę kandydat na kierowcę otrzymywał certyfikat Mistrza Kierownicy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Największa scena WOŚP stanęła w niedzielę właśnie w Manufakturze. Zagrały na niej m.in. Blue Cafe, Samokhin Band, Normalsi oraz Gore. Pojawili się tutaj także: Paweł Małaszyński oraz Marcin Bosak. Obaj znani aktorzy zostali wystawieni na aukcję. Zwycięzcy licytacji mieli posprzątać mieszkanie.

Wolontariuszy spotkać można było w niedzielę wszędzie: na ulicach, w tramwajach i autobusach. Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy nie zabrakło nawet... pod wodą. Każdy, kto w aquaparku Fala wrzucił datek do puszki, oprócz tego, że otrzymał czerwone serduszko, mógł także zanurkować w basenie razem z instruktorem. Do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przyłączyła się także Pierrogeria w Manufakturze. Od samego rana w niedzielę wypiekała pierogowe serca z farszem, a dochód z ich sprzedaży zasilał konto WOŚP. Chętnych na pierogowe przysmaki nie brakowało. Wielką Orkiestrę wspomogła też kręgielnia Grakula. Cały dochód z niedzielnej gry na osiemnastym torze przeznaczony został dla dzieci z chorobami nowotworowymi.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagrała też w Przedszkolu Miejskim nr 81 przy ul. Młynarskiej. W wielkim finale uczestniczyły dzieci, rodzice oraz dziadkowie. Główną atrakcją było przedstawienie pt. "Kot w butach", na które biletem wstępu było serduszko WOŚP.

- Dzieci, znając cel, jaki przyświeca tegorocznym zbiórkom, chętnie dzieliły się oszczędnościami - opowiadała Urszula Lisiewska, organizator imprezy.

Jednym z licytowanych tutaj gadżetów był dres Marcina Gortata, koszykarza NBA pochodzącego z Łodzi i podpisany własnoręcznie przez niego. Tuż przed 17 jego cena wynosiła 1 tys. zł, ale do zakończenia aukcji pozostało jeszcze 20 godz.

Z okazji 18. urodzin WOŚP dostała od banku Pekao SA 1 mln zł. W niedzielę do godz. 17 na koncie Orkiestry było już ponad 6 mln zł. O godz. 20 na rynku Manufaktury rozbłysło światełko do nieba.

ŹRÓDŁO: www.lodz.naszemiasto.pl




Strona 3 z 4 • Wyszukano 182 rezultatów • 1, 2, 3, 4

Sitedesign by AltusUmbrae.