ďťż

Plac Wolności

       

Podstrony


Plac Wolności

Miasto ogłosiło konkurs na zagospodarowanie pl. Wolności

30.06.2007

Plac Wolności bez tramwajów, ze stylowymi ławkami i lampami, ogródkami, kwiaciarkami i fontanną - tak może być już za rok. Miasto ogłosiło wczoraj konkurs na projekt architektoniczny zagospodarowania placu Wolności. Tak, by mógł się nazywać Salonem Łodzi.

- Chcemy by plac Wolności, element tożsamości miasta, stał się atrakcyjną przestrzenią, w której ludzie będą chętnie spędzać czas - mówi prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki.

Jedyny warunek jest taki, że nienaruszony ma pozostać pomnik Tadeusza Kościuszki. Pozostałe elementy, np. tory tramwajowe mogą zniknąć. Architekci mają opracować koncepcję nie tylko przebudowy płyty placu, ale także opracować projekt ławek, latarni, słupów ogłoszeniowych itp. Główna nagroda w konkursie wynosi 20 tys. zł, druga 15 tys. zł, a trzecia 10 tys. zł. Przyznane mają zostać także trzy wyróżnienia po 8 tys. zł. Jury, w którym znaleźli się m.in. Marek Lisiak - architekt miasta, Michał Domińczak - miejski konserwator zabytków, Wojciech Szygendowski - wojewódzki konserwator zabytków, Marek Janiak z Fundacji Ulicy Piotrkowskiej, ma ogłosić werdykt do 30 października. Zwycięskie projekty poddane będą ocenie łodzian, których opinia wpłynie na wybór ostatecznej koncepcji.


Ogłoszenie konkursu na zagospodarowanie placu Wolności odbyło się, oczywiście, u podnóża pomnika Kościuszki.


Plac ma zostać przebudowany już w przyszłym roku.

(msm) - Express Ilustrowany
Architekci zaprojektujcie salon Łodzi

Aleksandra Hac
2007-06-29, ostatnia aktualizacja 2007-06-29 20:55

Zamiast nieprzyjaznego dla ludzi miejsca będziemy mieli atrakcyjną przestrzeń, której pozazdrości nam każde miasto. Łódź się urządza i na ośmiokątnym placu Wolności stworzy dla swoich mieszkańców salon.

Pod pomnikiem Kościuszki prezydent Łodzi Jerzy Kropwinicki ogłosił konkurs na przebudowę Placu Wolności wraz z zaprojektowaniem mebli miejskich, czyli małej architektury.

Pomysł przebudowy tego miejsca "Gazeta" kilka miesięcy temu przedstawiła władzom miasta i pomysł się spodobał. Teraz przyszedł czas na pracę.

- Zachęcam wszystkich, którym pan Bóg nie poskąpił talentu, a którzy mają odpowiednią ilość pracowitości w sobie, aby brali się do roboty. Jest nieiwele dni na to, żeby do konkursu przystąpić - zapraszał podczas konferencji prasowej zorganizowanej na placu Wolności Jerzy Kropiwnicki, prezydent Łodzi. - Chciałbym, żeby została przywrócona tu funkcja rynku miejskiego, ale nie jako targowiska, chociaż moglibyśmy tu organizowć od czasu do czasu targi regionalne, kulturalne, ale by było to miejsce, gdzie ludzie będą przychodzić, żeby tu pobyć, może napić się kawy, a w każdym razie miło spędzić czas. Jeśli konkurs się uda i będą ciekawe prace, które później zostaną zrealizowane, to wszystkim nam będzie przyjemniej w mieście mieszkać i jego ulicami chodzić - dodał prezydent.

Plac Wolności to dziś miejsce postoju autobusów i taksówek oraz przystanki tramwajowe. Adres Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego, archiwum państwowego, restauracji, pubów, nowoczesnego biurowca i siedziby Festiwalu Dialogu Czterech Kultur. Niebawem zostanie otwarta do zwiedzania znajdująca się pod nim dętka - jeden z najstarszych łódzkich kanałów burzowych. Centrum placu od jego ośmiokątnej zabudowy oddziela torowisko. Szpecą go plastikowe budki gastronomiczne, a na nim samym brakuje ławek, stojaków na rowery i koszy. Poza tym dziś na płytę placu Wolności nie można dojść bez łamania prawa, ponieważ nie prowadzi do niej nawet jedna zebra. Chociaż z definicji plac jest przestrzenią publiczną, to stał się nieprzyjazny dla człowieka, który jest tu zmuszony lawirować pomiędzy samochodami, tramwajami i autobusami. Piesi są tu gośćmi, w dodatku niechcianymi. - Zawsze kiedy tworzono w Łodzi nową dzielnicę, wyznaczano nowy plac - mówił Marek Lisiak, architekt miasta. - Wiązowa dzielnica miała Zielony Rynek, Chojny - Czerwony, Bałuty - Bałucki. Nowe Miasto miało z kolei Nowy Rynek, który dziś jest placem Wolności. Chcemy do tych tradycji nawiązać i sprawić, aby plac Wolności znowu stał się miejscem, gdzie łodzianie i turyści będą spędzali czas, by to miejsce stało się salonem Łodzi. Przestrzenią tętniącą życiem, a nie jedynie wielkim przystankiem tramwajowym i autobusowym.

- Łódź zasługuje na takie miejsca dla jej mieszkańców, gdzie nie będziemy zmuszani do tego, żeby wchodzić do sklepów i robić zakupy, ale gdzie będziemy dobrze się czuli - mówi Marek Michalik, wiceprezydent miasta. - Zapraszamy do udziału w konkursie architektów z całej Polski. Po rozstrzygnięciu konkursu przez jury, planujemy debatę z łodzianami nad wszystkimi nagrodzonymi i wyróżnionymi pracami. Dopiero wtedy dokonamy ostatecznego wyboru i przystąpimy do fazy realizacji.

Prace można nadsyłać do 15 października. Trzydziestego konkurs zostanie rozstrzygnięty. Po tej dacie nagrodzone prace będziemy pokazywać na łamach "Gazety".



Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Piękna inicjatywa! Ale powiedzcie mi, czy możliwe jest wyrzucenie linii tramwajowych z Placu Wolności? A co z ulicami: Pomorską, Legionów i Nowomiejską? Jeśli Pl. Wolności byłby stylowym rynkiem gdzie można by było się spotkać, to co z ruchem samochodowym i tramwajowym?
Mam nadzieję że wygra mądry projekt architektoniczny:)
Ruch tramwajowy i kołowy można puścić pod Placem Wolności - przecież żyjemy w XXI wieku.
myślę że z tym mógłby być pewien problem biorąc pod uwagę nasze realia
a poza tym pod placem jest słynna dętka co też utrudniałoby takie rozwiązanie
ale przejazd mógłby być objazdem do Północnej, a Piotrkowska i tak teoretycznie jest deptakiem, więc zamknięcie jej nie byłoby szkodliwe a wręcz przeciwnie
Marto , Co to jest ta słynna dętka?
kanał burzowy pod placem Wolności, który ma być udostępniony dla turystów. Biegnie wokół pomnika Kościuszki
Plac Wolności - reaktywacja

07.07.2007

Bez tramwajów, autobusów i sznura taksówek oczekujących na klientów. W zamian będą urokliwe ławeczki, stoliczki, kafejki otoczone zielenią. Wieczorem wszystko będzie tonąć w blasku stylowych latarni. Plac Wolności ma przejść radykalną metamorfozę: z pustego wieczorem i trochę zapomnianego zmienić się w salon Łodzi.

- Łódź zasługuje na to, by mieć miejsca wyjątkowe - tłumaczy Marek Michalik, wiceprezydent Łodzi. - Takie, gdzie przychodzi się z przyjemnością. Ale nie na zakupy, tylko odpocząć, odetchnąć od zgiełku.

O tym, jak będzie wyglądał plac Wolności, mają zdecydować architekci z całej Polski. Władze Łodzi ogłosiły konkurs na zagospodarowanie przestrzeni placu i jego otoczenia. Nie ma wytycznych ani szczegółowych wskazówek, ale prezydent Jerzy Kropiwnicki zapowiedział, że zaakceptuje najbardziej nowatorskie rozwiązania - byle dodały placowi blasku i szyku.

- Jestem gotów przystać nawet na zamknięcie placu Wolności dla tramwajów i autobusów, jeśli taki pomysł się pojawi - zapowiedział prezydent.

Konkursowe prace będzie oceniać komisja złożona z architektów, urbanistów, plastyka miasta, ale głos decydujący mają mieć łodzianie.

- Komisja wybierze najlepsze projekty, ale zanim zaczniemy je realizować, pokażemy mieszkańcom - informuje Marek Michalik. - To łodzianie będą mieć głos decydujący, co zrobimy na placu, a czego nie zrobimy.

Mydło i powidło
Rzeczywiście, plac Wolności, XIX-wieczne centrum rodzącej się Łodzi przemysłowej, był przez lata zostawiony sam sobie. Nie było rozsądnej (ani żadnej innej) koncepcji zagospodarowania placu i lokali użytkowych wokół niego. Obowiązywała zasada: kto pierwszy, ten lepszy, albo kto da więcej, czyli zaproponuje wyższy czynsz. W efekcie jest tam teraz mydło i powidło.

Zaczynając od ulicy Piotrkowskiej, jeden narożnik zajmuje dawny ratusz, drugi kościół z wiecznie odpadającą elewacją i nieco dalej - pięknie odnowione Muzeum Archeoologiczne. A tuż przed nim w wiaderkach i słoiczkach rozstawiają swoje "kramy" kwiaciarki (daleko im jednak do słynnych kwiaciarek z Krakowa). Zaraz za muzeum straszą obskurne budki z z hot-dogami. Idąc dalej, mamy lokale użytkowe ulokowane w tzw. jatkach rzeźniczo-przemysłowych wzdłuż Pomorskiej. A raczej do Pomorskiej, bo dalej zostało jedynie wspomnienie po pubie, winiarni, restauracji i sklepie z winami. Teraz wisi tam baner "lokale do wynajęcia". Obok mieści się sklep z odzieżą baletową - jedno z niewielu barwnych miejsc na placu, bo na wystawie można podziwiać stroje jakby przeniesione z "Jeziora Łabędziego". Po sąsiedzku: księgarnia prawnicza, elegancki sklep ze świecami i kolejny - z bielizną. W narożnym lokalu zabytkowej kamienicy Pod Lwem - centrum kredytowe. Za ul. Nowomiejską w podcieniach można kupić wyłożone na chodniku stare numery kolorowych magazynów. Dalej, zamiast eleganckiego niegdyś sklepu z odzieżą męską - dwupiętrowy szmateks, reklamujący się hasłem "Odzież z innej bajki", Cafe Wolność, czyli pub młodzieżowy, i Cafe Wiedeńska. Dalej straszy pusty lokal po dawnym sklepie z rowerami "z wyższej półki", siedziba Festiwalu Dialogu Czterech Kultur, a po drugiej stronie orientalna restauracja i zabytkowa kamienica z najstarszą w Łodzi apteką. A między nimi najnowsze dzieło architektów z pracowni Olendarek&Olendarek, czyli biurowiec ze szkła, metalu i polskiego piaskowca.

Najcenniejszy obok kontrowersyjnego
Zdaniem Ryszarda Bonisławskiego, dyrektora Centrum Informacji Turystycznej i przewodnika po Łodzi, najcenniejszym zabytkiem na placu jest dawny ratusz. - To jeden z pierwszych murowanych budynków w mieście, zachował się w doskonałym stanie - mówi Bonisławski. - Ciekawe są także stare kamienice i kościół, do którego jakby dostosowało się obecne muzeum. Dopiero w latach 70. zaczęto psuć plac, stawiając te okropne szarobure ni to bloki, ni to kamienice.

Ale za najbardziej kontrowersyjny budynek na placu Wolności Bonisławski uważa biurowiec z metalu i szkła. Nie przekonują go ani zachwyt Marka Lisiaka, architekta miasta, który określił go mianem znaku firmowego nowoczesnej Łodzi, ani nagroda, jaką ostatnio dostał biurowiec.

- Teraz buduje się wszystko i wszędzie, nie licząc się z historią. Przy ratuszu, muzeum i zabytkowych kamienicach to kwiatek do kożucha - argumentuje Bonisławski. I sięga po przykład z odległej historii: - Zanim na placu Wolności stanął pomnik Tadeusza Kościuszki, najpierw postawiono makietę. Ówcześni architekci chcieli sprawdzić, czy pomysł będzie pasował do zabudowy placu, dać sobie szansę na korekty. A teraz...

Za późno?
Uporządkowanie placu Wolności to, zdaniem władz Łodzi, konieczność. Ale rodzi się pytanie, dlaczego biorą się do tego dopiero teraz? Dlaczego nie poszły za ciosem w 2004 roku, kiedy staraniem Łódzkiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji odnawiano zabytkową studnię-fontannę? Wykonana przez uczniów Szkoły Rzemiosł Towarzystwa Salezjańskiego w Łodzi w latach 1930 - 1931, prawie 20 lat była nieczynna. Pomysł, by ją przywrócić do życia, był strzałem w dziesiątkę. "Studnia miłości", jak się ją dziś nazywa, natychmiast stała się ulubionym tłem na fotografiach dla nowożeńców. Wiele par prosto z kościoła przyjeżdżało w letnie dni pod fontannę na obowiązkową sesję zdjęciową. Krótko po tym kawiarnię i restaurację urządzili na placu znani cukiernicy Jerzy i Włodzimierz Misiowie. Eleganckie wnętrze, stylizowane na secesję, i podobny ogródek pasują do fontanny, zabytkowych kamienic i pojedynczych, eleganckich tam sklepów. Właścicielem jednego z nich jest Jacek Kaczmarek, który z przerażeniem obserwuje degradację tego miejsca.

- Trzeba coś z tym zrobić, ale to wszystko jest spóźnione o jakieś pięć lat. Eleganckie sklepy z futrami i rowerami już się wyniosły - wylicza Kaczmarek. - Winiarnia z ogródkiem padła. Za to mamy dwa wielkie szmateksy, jakiś futurystyczny biurowiec i pseudoklomby, o które nikt nie dba.

Według Kaczmarka, wieloletnich zaniedbań nie da się odrobić kilkoma ławkami czy stylowymi latarniami. Choć przyznaje, że lepszy taki pomysł niż żaden.

- Wokół pomnika Kościuszki powinny być ogródki, jakaś scena dla młodzieży, imprezy, festyny - wylicza. - Ale nie zapyziałe jarmarki, tylko imprezy dla ludzi. Niech przyjadą z całego miasta, bo okoliczni mieszkańcy placu nam nie zapełnią. To, niestety, nie ten klient.

Z kolei Annę Zielińską, właścicielkę sklepu z elegancką bielizną, przeraża pomysł zamknięcia dla ruchu placu Wolności. Uważa, że w ten sposób wygoni się stamtąd cały handel i usługi. I plac zginie.

- Zamknęli nam Pomorską i już to odczułam - tłumaczy Zielińska. - Tutaj nikt specjalnie nie przyjdzie. Większość klientów zagląda po drodze, umila sobie czas oczekiwania na autobus czy tramwaj.

Zielińska nie zostawia też suchej nitki na biurowcu. Jej zdaniem, nie pasuje do placu ani nie pomoże w przyciągnięciu tutaj nowych ludzi.

- Kolejne miejsce pracy: wieczorem zostanie zamknięte, bankowcy wrócą do domów i tyle - kwituje. - Gdyby tam powstały jakieś knajpki, stylowe restauracje, to zupełnie co innego.

* * * * *

Cóż, każdy ma swoją koncepcję na "rozruszanie" placu Wolności. A jest ich tyle, ilu ludzi tam mieszka i pracuje. Trudno w tej chwili ocenić, czy plac zamieni się w salon Łodzi, ale na pewno trzeba spróbować coś z nim zrobić. Bo rzeczywiście Łódź i jej mieszkańcy zasługują na urokliwe miejsce, gdzie można miło spędzić czas. Zupełnie inne niż centrum handlowe w stylu Galerii Łódzkiej czy Manufaktury. Bez sklepów z używaną odzieżą i obskurnych budek z hot-dogami.
Wszak mamy XXI wiek i jesteśmy pełnoprawnymi członkami Unii Europejskiej. Podobno.

Nowy Rynek
Plac Wolności (dawny Nowy Rynek) był centralnym punktem wytyczonego w 1821 r. Nowego Miasta, czyli pierwszej osady przemysłowej. Miał kształt ośmioboku - cztery wychodzące z niego ulice (dziś: Piotrkowska, Pomorska, Nowomiejska i Legionów) wytyczały strony świata. Do końca XIX wieku kwitł tam handel: na środku stały kramy i stragany kupców, głównie pochodzenia żydowskiego, a w stronę ul. Legionów były tzw. jatki rzeźniczo-przemysłowe. Kramy przeniesiono na Bałuty, kiedy w mieście pojawiły się tramwaje.

Najstarsze zachowane budynki - pochodzące z lat 1826 - 1827 - to ratusz (od 1927 r. Wojewódzkie Archiwum Państwowe) i kościół ewangelicki pw. św. Trójcy (od 1945 r. rzymskokatolicki kościół garnizonowy pw. Zesłania Ducha Świętego). Oba zaprojektował budowniczy województwa mazowieckiego Bonifacy Witkowski, ale tylko ratusz nie zmienił pierwotnego wyglądu, kościół przebudowano w latach 1889 - 1892.

Do dziś stoi też kamienica (pod nr 3) należąca do Bogumiła Zimmermana, gdzie w 1840 r. przeniesiono pierwszą w Łodzi aptekę. Przetrwał też budynek Powszechnej Szkoły Realnej, zmienionej w 1869 r. w Wyższą Szkołę Rzemieślniczą. W 1915 r. Niemcy umieścili tam władze Łodzi, teraz jest Muzeum Archeologiczno-Etnograficzne.

Ślad nie został po pierwszym drewnianym zajeździe Jana Adamkowskiego (1824 r.), ale przetrwała wybudowana w 1890 r. kamienica pod Lwem. Po odzyskaniu niepodległości Nowy Rynek zmienił się w plac Wolności, w 1930 r. na środku stanął pomnik Tadeusza Kościuszki. Zburzony w 1939 r., został odbudowany w 1960 r.





Monika Pawlak - Dziennik Łódzki
Meblujmy Łódź 2007-06-30

Ładny i wygodnie urządzony Plac Wolności to cel konkursu, który organizuje Miejska Pracownia Urbanistyczna pod patronatem prezydenta miasta Łodzi.

-Ten plac to element tożsamości miasta. Chciałbym aby stał się atrakcyjną przestrzenią, w której ludzie będą chętnie spędzać czas - powiedział prezydent Jerzy Kropiwnicki.

Konkurs na opracowanie „koncepcji przebudowy funkcjonalno- przestrzennej płyty Placu Wolności wraz z koncepcją mebli urbanistycznych dla zabytkowych, XIX wiecznych terenów publicznych Łodzi” obejmuje dwa zadania. Pierwsze zakłada stworzenie nowych rozwiązań architektonicznych i komunikacyjnych placu, drugie- urozmaicenie jego wizerunku nowymi elementami, takimi jak ławki, latarnie, słupy ogłoszeniowe itp. Do udziału w konkursie organizatorzy zachęcają architektów z całej Polski, na których czekają nagrody w wysokości od 10 do 20 tys. zł oraz wyróżnienia.

W jury konkursu znaleźli się m.in. architekt miasta Marek Lisiak, Michał Domińczak miejski konserwator zabytków, wojewódzki konserwator zabytków Wojciech Szygendowski, Marek Janiak z Fundacji Ulicy Piotrkowskiej, Tomasz Włodkowski z Gazety Wyborczej Łódź oraz łódzcy architekci. Wyniki ich obrad będą znane do 30 października. Jak podkreślają władze miasta zwycięski projekt poddany będzie ocenie łodzian, których opinia wpłynie na wybór ostatecznej koncepcji.

Regulamin konkursu będzie opublikowany w Biuletynie Informacji Publicznej po 15 lipca br., a wnioski o dopuszczenie do udziału w konkursie składać do 6 sierpnia. Osoby dopuszczone do udziału w konkursie będą mogły złożyć swoje prace do 15 października (do godz. 12.00). (kz)




Na placu Wolności tramwaje zostają, autobusy mogą zniknąć

Aleksandra Hac
2007-07-15, ostatnia aktualizacja 2007-07-15 18:09

Wiemy już, jak bardzo może się zmienić plac Wolności, który stanie się salonem Łodzi. Regulamin konkursu na jego przebudowę jest gotowy i architekci mogą zabierać się do pracy.
Pomysł, aby przebudować plac, "Gazeta" przedstawiła władzom Łodzi kilka miesięcy temu. Projekt się spodobał i efektem tego jest ogólnopolski konkurs. Udział w nim mogą wziąć dyplomowani architekci i plastycy oraz studenci kierunków architektonicznych i plastycznych.

Wybór miejsca nie jest przypadkowy. W najbliższym otoczeniu placu Wolności jest Manufaktura, park Staromiejski, pałac Poznańskich, no i wreszcie początki na nim mają cztery ulice rozchodzące się w czterech kierunkach świata, z których najbardziej znana jest ul. Piotrkowska. Plac Wolności nie tylko powinien łączyć je ze sobą, ale na powrót stać się miejscem, gdzie będzie można się spotkać i na dłużej zatrzymać.

Dyskusja o przyszłym wyglądzie placu toczy się już na naszym forum. - Powierzchnia placu powinna zostać wyrównana. Wycofany powinien zostać ruch samochodowy, a na placu lub w jego najbliższym sąsiedztwie znaleźć się powinny przystanki tramwajowe. Skoro z powodu "dętki" pod placem Wolności nie może powstać parking podziemny, powinien on powstać w sąsiedztwie placu - proponuje berger.m.

Tomasz.bu dodaje: - Ciekawe, czy ktoś wpadnie na to, by przebudować układ torowy na tym placu, czy też do końca świata wszystkie tramwaje będą tam robić honorową rundkę w tempie 5 km/h i nie rozpędziwszy się, zatrzymywać tuż przed i tuż po? I czy pasażerowie 59 i 78 będą już zawsze uprawiać sprint od placu do ul. Wschodniej... Bo wydaje się, że jeśli już się zabiera za przebudowę nawierzchni takiego placu (...), to nie ma tam miejsca na prowizorkę.

Od dziś wiemy już, jak bardzo plac może się zmienić. Regulamin konkursu jest gotowy. Są w nim wytyczne Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz opinia Zarządu Dróg i Transportu. Zgodnie z nimi nowa nawierzchnia placu Wolności powinna być wykonana ze szlachetnych materiałów naturalnych. Z jego płyty oraz sąsiedztwa należy usunąć kioski, a nowe mają harmonizować z otoczeniem. Możliwe jest również odtworzenie ogrodzenia ratusza od strony ul. Piotrkowskiej.

Drogowcy zgodzili się na maksymalne ograniczenie ruchu kołowego na placu oraz poszerzenie chodników kosztem jezdni. Mogą zniknąć stałe parkingi oraz autobusy, ale tramwaje zostaną. Drogowcy podpowiadają też, że tory mogą zostać poprowadzone jedynie po północnej stronie placu, a zlikwidowane przystanki autobusowe przeniesione na ul. Północną koło dawnej krańcówki tramwajowej lub na teren parkingu przy ul. Zachodniej obok pałacu Poznańskich.

Rozstrzygnięcie konkursu nie przesądzi jednak, który projekt zostanie zrealizowany. O tym w dyskusji zadecydują łodzianie jeszcze w tym roku. Wtedy też dowiemy się, czy nowe meble placu Wolności będą nawiązywały do historii jego i Łodzi, czy też może będą na wskroś nowoczesne. Czy znikną krawężniki, jak będzie wyglądała nowa nawierzchnia oraz zejście do znajdującej się pod placem dętki, czyli jednego z najstarszych kanałów. W przyszłym roku rozpocznie się przebudowa.

Regulamin konkursu można pobierać w Miejskiej Pracowni Urbanistycznej przy ul. Tymienieckiego 5 oraz znaleźć na internetowej stronie magistratu www.uml.lodz.pl.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Plac Wolności w sieci

2007-07-19

Od 16 lipca na najbardziej popularnych portalach internetowych: onet.pl oraz interia.pl widnieją bannery zapraszające do udziału w konkursie architektonicznym związanym z przebudową placu Wolności. Zainteresowani udziałem w nim muszą do 6 sierpnia nadesłać wnioski o dopuszczenie do konkursu. Ci, którzy zostaną do niego dopuszczeni będą mieli czas do 15 października, by złozyć swoje projekty. Zwycięzca otrzyma w nagrodę 20 tys. zł. Za drugie i trzecie miejsce można zainkasować odpowiednio 15 i 10 tys. zł. Na dokładkę zostaną przyznane także trzy wyróżnienia w wysokości 8 tys. zł.

- Zainteresowanie ogłoszonym kilka tygodni temu konkursem w sprawie umeblowania placu Wolności przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Mamy bardzo dużo telefonów również z zagranicy – powiedział na konferencji prasowej wiceprezydent Łodzi Marek Michalik.

Miasto przeznaczyło na ten cel ok. 34 tys. zł i planowane są następne bannery na portalach poświęconych sprawom architektoniczno-urbanistym. (AnO)

więcej o konkursie tutaj - http://bip.uml.lodz.pl/index.php?str=1936

ŹRÓDŁO: www.uml.lodz.pl
Miasto zamówiło reklamę

24.07.2007

34 tysiące złotych wydał magistrat na internetową reklamę konkursu na zagospodarowanie placu Wolności. Będzie się pojawiała do 6 sierpnia na witrynach Onet i Interia.

(msm) - Express Ilustrowany
Bardzo chcą przebudować Plac Wolności

Aleksandra Hac
2007-07-29, ostatnia aktualizacja 2007-07-30 07:58

Jedyny w Polsce ośmioboczny plac wzbudził zainteresowanie architektów z całego kraju. Na początku sierpnia dowiemy się, ilu z nich zdecydowało się zmierzyć z jego przebudową.

- W porównaniu z innymi konkursami, które do tej pory organizowaliśmy, zainteresowanie tym jest rzeczywiście bardzo duże - mówi Elżbieta Zielińska z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, sekretarz konkursu. - Odbieramy wiele telefonów w tej sprawie, również zza granicy.

Konkurs na przebudowę placu Wolności i zaprojektowanie dla niego małej architektury, czyli mebli miejskich, miasto ogłosiło w połowie lipca, a za tydzień w samo południe dowiemy się, ilu architektów złożyło wniosek i odważyło zmierzyć z wyzwaniem zaprojektowania dla Łodzi salonu. Miasto chce, by po przebudowie udało się przywrócić to miejsce Łodzi i sprawić, aby tak mieszkańcy, jak i turyści chętnie je odwiedzali, pozostawali tam dłużej i przestali traktować je wyłącznie jak jeden wielki komunikacyjny przystanek.

Pomysł zrodził się w łódzkiej redakcji "Gazety". Wspólnie z władzami miasta chcemy, aby plac Wolności - tak jak w XIX i na początku XX w. - stał się centrum życia publicznego Łodzi. Wtedy to przy rynku Nowego Miasta, bo tak się wtedy plac nazywał, stały ratusz miejski, szkoła, kościół, hotel, apteka, cukiernia i sklepy, a samo miejsce tętniło życiem.

Warunki konkursu dopuszczają zlikwidowanie na placu ruchu autobusowego i stałych parkingów. Projektanci mogą maksymalnie ograniczyć też ruch kołowy, ale tramwaje muszą zostać - drogowcy zaproponowali przerzucenie ich torowiska na północną stronę placu.

Konkurs zostanie rozstrzygnięty pod koniec października. Przebudowa rozpocznie się i zakończy w przyszłym roku.

Szczegółowe warunki konkursu można znaleźć na internetowej stornie magistratu: www.uml.lodz.pl i w Miejskiej Pracowni Urbanistycznej pod numerem telefonu: 42 638 43 14

Plac Wolności

Był centrum założonej w 1823 r. osady sukienniczej Nowe Miasto wyznaczonej na południe od miasteczka Łódź. Zaprojektował go Filip Veibig. Na ośmiobocznym rynku przecinały się ul. Średnia i Piotrkowska. Później zachodnią część ul. Średniej nazwano Konstantynowską, a północną część ul. Piotrkowskiej - Nowomiejską, wytyczając w ten sposób cztery kwartały.

Do 1830 r. przy rynku stanęły ratusz oraz trzy domy pod numerami 5, 7 i 8. Osiem lat później u wylotu ul. Średniej stanęły jatki rzeźniczo-piekarskie zaprojektowane przez Henryka Marconiego. Do 1854 r. wybudowano także cztery kolejne murowane domy oraz budynek szkoły realnej. W latach 60-tych XIX w. rynek był już w całości zabudowany.

W 1891 r. na miejscu pierwszego kościoła stanął nowy - ewangelicki. W latach międzywojennych nadbudowany został ówczesny magistrat. W latach 60-tych XX w. rozbudowano gmach muzeum, a w następnej dekadzie wyburzono jatki oraz domy pod numerami 5, 7, 8, 10 i 11. W ich miejscu stanęła współczesna zabudowa.

źródło: Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Łodzi


Ten martwy plac może być centrum spotkań i rozrywki. Wystarczy wyobraźnia, talent i ... spora gotówka wyłozona przez magistrat. Taki salon łodzianom zwyczajnie się należy
Fot. Radosław Jóźwiak / AG

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Architekci widzą plac Wolności bez tramwajów, samochodów i sznura taksówek

3.11.2007

Pomnik Tadeusza Kościuszki wskazówką zegara słonecznego? Albo granitowe płyty, przypominające nocą taflę jeziora? Architekci biorący udział w konkursie na zagospodarowanie placu Wolności wizje mają śmiałe. O tym, która zostanie zrealizowana, zdecydują sami łodzianie.

- Chcemy, by plac Wolności zamienił się w miejsce, gdzie chętnie się przychodzi - posiedzieć na ławce, popatrzeć na miasto, miło spędzić czas - mówi Marek Michalik, wiceprezydent Łodzi. - Dlatego nie wyobrażam sobie, by jakiekolwiek zmiany w wyglądzie placu odbywały się bez udziału mieszkańców.

Na konkurs na zagospodarowanie placu Wolności nadesłano 16 prac, komisja nagrodziła trzy, przyznała też dwa wyróżnienia. Oceniano sposób oświetlenia placu, zagospodarowanie jego przestrzeni oraz elementy małej architektury, tzw. miejskie meble. Te ostatnie miały w założeniach stać się elementami wystroju innych placów i ulic w mieście. Ale uczestnicy konkursu w tym elemencie nieco zawiedli.

- We wszystkich projektach "meble" wypadły najmniej atrakcyjnie. Może poza ruchomym słupem ogłoszeniowym, jaki zaproponowali autorzy najlepszej pracy - tłumaczy Andrzej Owczarek, architekt, sędzia konkursowy.

Według Owczarka, w pracy, która zdobyła pierwszą nagrodę, bardzo ciekawie zaprojektowano oświetlenie. To linie przecinające posadzkę placu oraz laserowe lampy oświetlające go od góry. Uwagę zwraca także ograniczenie ruchu tramwajów tylko do części północnej placu. Z kolei w pracy, która zyskała drugą nagrodę, podobała się m.in. propozycja przekształcenia pomnika Tadeusza Kościuszki we... wskazówkę zegara słonecznego. Z kolei laureaci trzeciej nagrody zaproponowali wymianę płyt na posadzce placu na specjalny rodzaj granitu. Nocą, przy umiejętnym oświetleniu, przypominać będzie taflę jeziora, w której przegląda się cały plac.

- Każda praca ma ciekawe elementy, ideałem byłoby połączyć kilka projektów w jeden - twierdzi Owczarek.

Stąd pomysł konsultacji z łodzianami. Prace mają być umieszczone w Internecie, by mieszkańcy mieli szansę je obejrzeć, ocenić i wyrazić swoją opinię. Konsultacje mają trwać do końca roku, a realizacja projektu jest planowana na 2009 r. Najwcześniej odmieniony plac Wolności zobaczymy w 2010 r.

Pierwszą nagrodę w konkursie i premię w wysokości 22 tys. zł zdobył zespół z Łodzi: Joanna Raczko-Kokoszkiewicz, Marcin Kokoszkiewicz i Karol Saloni-Marczewski. Drugie miejsce (17 tys. zł) zajęły wrocławianki Anita Luniak i Teresa Mrolińska, a trzecie (12 tys. zł) łodzianka Anna Sokołowska.

Dwa wyróżnienia otrzymali łodzianie: pierwsze z premią 10 tys. zł Małgorzata Domagało i Jacek Wnuk, a drugie z premią 8 tys. zł - Karol Warszawa i Piotr Płuciennik.


Tak plac Wolności z lotu ptaka wygląda obecnie


Tafla jeziora, w której przegląda się naczelnik Kościuszko - to na razie jedna z architektonicznych wizji

Monika Pawlak - POLSKA Dziennik Łódzki
Lasery na placu Wolności

3.11.2007

"Dach" z wiązek laserowych, zaznaczone na nawierzchni linie wyznaczające kierunki do światowych stolic wraz z podaniem odległości i płyta placu wyłożona czarnym wypolerowanym granitem to pomysły, które zdobyły największe uznanie jurorów konkursu na przebudowę pl. Wolności. Wczoraj ogłoszono jego wyniki.

Pierwsze miejsce zajęła koncepcja autorstwa trójki łodzian - Joanny Raczko-Kokoszkiewicz, Marcina Kokoszkiewicza i Karola Saloni-Marczewskiego. W nagrodę zainkasują oni 22 tysiące złotych. Według ich wizji, w nawierzchnię placu powinny zostać wbudowane lampy, które tworzyłyby tzw. ścieżki świetlne, rozchodzące się promieniście od pomnika Kościuszki. Ograniczony miałby zostać ruch samochodów i tramwajów, a na wysokości kilkunastu metrów nad placem powstałoby "zadaszenie" z wiązek lasera.

Jeden z projektów zakłada wyłożenie placu czarnym wypolerowanym granitem. Budynki odbijałyby się nim jak w tafli jeziora.

Wyniki konkursu będą tylko wskazówką, jak ma wyglądać plac Wolności. W przyszłym roku opracowany będzie dokładny projekt, a w 2009 roku mają ruszyć prace budowlane.


Projekt uznany przez jury za zwycięski zakłada stworzenie nad pl. Wolności "dachu" z wiązek laserowych.





(pd) - Express Ilustrowany
Plac Wolności – powrót do korzeni?

2007-11-02

Czy w najbardziej znanym w Łodzi miejscu spotkań – Placu Wolności nadal będą kursować tramwaje i autobusy czy jednak powrócimy do korzeni z XIX wieku, kiedy był on jedynie strefą wyłącznie spacerów i relaksu? Dziś w Pałacu Kopischa ogłoszono wstępne wyniki konkursu architektonicznego dotyczącego koncepcji przebudowy placu oraz zaprojektowania mebli historycznych dla tego obszaru. Do konkursu dopuszczono osiemnaście prac, z czego do ścisłego finału zakwalifikowało się pięć z nich, w tym cztery z Łodzi i jedna z Wrocławia. Trzy podstawowe kryteria, które jury brało pod uwagę to zaprojektowanie nowej nawierzni, mebli architektonicznych oraz oryginalne i nowatorskie podejście do iluminacji oraz elewacji budynków otaczających Plac Wolności. Jak podkreślił wiceprezydent Łodzi Marek Michalik władze miasta chcą konsultacji w tej sprawie nie tylko z mediami, ale przede wszystkim z mieszkańcami, którzy w specjalnie zorganizowanym głosowaniu ostatecznie zdecydują, która koncepcja w przyszłości zostanie zrealizowana.

- Najpierw zrodził się pomysł żeby zaprojektować dla Placu Wolności jedynie historyczne meble, dopiero później pojawiła się koncepcja całkowitej przebudowy tego terenu – powiedział na konferencji prasowej wiceprezydent Łodzi Marek Michalik.

W ocenie jury, w którego skład weszli najbardziej prominentni łódzcy architekci, poziom konkursu był wysoki. Prace charakteryzowało przede wszystkim nowe spojrzenie i nowatorskość. Pokazano, że puste przestrzenie miejskie mogą być ciekawie zaprojektowane i zabudowane. (AnO)

ŹRÓDŁO: www.uml.lodz.pl
Umebluj plac Wolności

Aleksandra Hac
2007-11-05, ostatnia aktualizacja 2007-11-06 13:01

Teraz nasza kolej: to my, łodzianie zdecydujemy jak będzie przebudowany plac Wolności i jakie meble miejskie na nim staną. Jury konkursowe wybrało najlepsze projekty, a my wszyscy - głosując - wskażemy pomysł, który podoba się nam najbardziej.

W ciągu najbliższych dni codziennie będziemy pokazywać w "Gazecie" wszystkie nadesłane do konkursu prace. Dzisiaj prezentujemy projekt, który jurorzy uznali za najlepszy. Jego autorami jest trójka łodzian: Joanna Raczko-Kokoszkiewicz, Karol Saloni-Marczewski i Marcin Kokoszkiewicz.

Według ich koncepcji plac Wolności ma służyć przede wszystkim pieszym. Projektanci zwęzili jezdnię, zlikwidowali stałe parkingi i krańcówkę autobusową, a torowisko tramwajowe zaplanowali na północnej stronie placu. Jego nowa płyta ma być wyłożona jasnym granitem. Unikalny w Polsce, ośmioboczny kształt placu podkreśla pas z granitu czarnego.

Mała architektura jest w zamyśle projektantów "grą w miasto", której planszę stanowi plac. Ławkami są porozrzucane kości do gry. Kosze na śmieci to cylindry oparte o laskę. Kiosk ma kształt powozu, a słupy ogłoszeniowe przytwierdzone kółka, dzięki czemu można je dowolnie przestawiać.

- Otwartość i nie przesadne "zameblowanie" sprawia, że plac jest bardzo uniwersalny i można na nim tworzyć różnorodne scenografie. Marek Janiak, jeden z jurorów, który jest animatorem wielu spektakli i spotkań miejskich, szczególnie na ulicy Piotrkowskiej, silnie podkreślał właśnie tą otwartość nowej przestrzeni na dowolne interpretacje - mówił Andrzej Owczarek, sędzia referent, podczas ogłoszenia werdyktu jury. - Żeby to nie była bardzo skończona, zamknięta forma, meble, które tu zaprojektowano są ruchome.

Decyzja jury uprawomocni się w połowie listopada. Wtedy też laureaci dostaną nagrody, a prace zostaną wystawione.

Marek Michalik, wiceprezydent Łodzi: - Przyznanie pierwszej nagrody nie oznacza, że praca zostanie wybrana do realizacji. Ostateczną decyzję chcemy podjąć wspólnie z mieszkańcami Łodzi.

Już dzisiaj możecie zabrać głos w sprawie przyszłego wyglądu placu Wolności:

* przysyłajcie swoje opinie na adres: plac@lodz.agora.pl

* dzwońcie pod bezpłatny numer 800 13 13 11

* głosujcie, przynosząc do naszej redakcji przy ul. Sienkiewicza 72 wypełniony kupon, który dołączamy do Gazety


Projekt łódzkich architektów, uznany przez jury za najlepszy

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Plac Wolności - drogowskaz na wszystkie strony świata

Aleksandra Hac
2007-11-06, ostatnia aktualizacja 2007-11-07 16:07

Jury rozstrzygnęło już konkurs na przebudowę placu Wolności i zaprojektowanie dla niego mebli miejskich, czyli małej architektury. Teraz czas na wybór łodzian - który z nagrodzonych projektów podoba Wam się najbardziej?

Jury rozstrzygnęło już konkurs na przebudowę placu Wolności i zaprojektowanie dla niego mebli miejskich, czyli małej architektury. Teraz czas na wybór łodzian - który z nagrodzonych projektów podoba Wam się najbardziej?

Nagrodzone w konkursie prace prezentujemy na łamach "Gazety". Wczoraj przedstawiliśmy projekt, któremu jury przyznało pierwszą nagrodę. Dziś czas na nagrodę drugą - koncepcję wrocławian Anity Luniak i Teresy Mromlińskiej z Grupy 33_3 oraz Grzegorza Dawidka.

W ich projekcie plac ma kolor jasnego kamienia. Promieniście rozmieszczone są na nim stalowe pasy wskazujące kierunki na polskie i europejskie miasta. Przy siedzibie archiwum państwowego - dawnego ratusza - stoi makieta centrum miasta, a z ulicy Piotrkowskiej ciągnie się na płytę placu 65-metrowa "ławka dla łodzian".

Od placu Wolności oddzielona jest prostokątna przestrzeń u wylotu ul. Pomorskiej, którą projektantki nazywają placem arkadowym. W tym miejscu mają pojawić się drzewa.

- Projekt, któremu przyznaliśmy druga nagrodę, podobnie jak zwycięzca konkursu operuje dużym, czystym placem i również pewnymi symbolami. Dynamicznie rozbiegające się linie to drogowskazy do europejskich i nie tylko miast z podanymi odległościami - mówi Andrzej Owczarek, sędzia referent. - Jest bardzo ciekawy pomysł zrobienia planu śródmieścia przy ratuszu oraz "ławki dla łodzian" i równie ciekawe podejście do mebli miejskich, w których nowocześnie używa się tradycyjnych elementów. Na przykład wzór łódzkiej pieczęci miejskiej jest wpleciony w nowoczesną siatkę, z której są robione poszczególne elementy.

Anita Luniak, Teresa Mromlińska i Grzegorz Dawidek nagrodę za swój projekt odbiorą w połowie listopada. Wtedy to właśnie uprawomocni się decyzja jury, a prace trafią na wystawę - nagrodzone i wyróżnione oraz pozostałe nadesłane do konkursu, których autorzy wyrażą na to zgodę.

Jednak o tym, jak w przyszłości będzie wyglądał plac Wolności, zdecydują nie tylko architekci i urbaniści oraz eksperci z jury konkursowego. Marek Michalik, wiceprezydent Łodzi. - Ostateczną decyzję chcemy podjąć wspólnie z mieszkańcami miasta.

Już dzisiaj możecie zabrać głos w sprawie przyszłego wyglądu placu Wolności. W którym projekcie jego płyta najbardziej Wam się podoba, które z mebli najlepiej do niego pasują? A może placu jeszcze czegoś brakuje? Co należy poprawić?

* piszcie do nas na adres: plac@lodz.agora.pl

* dzwońcie na bezpłatny numer: 0 800 13 13 11

* głosujcie przynosząc do naszej redakcji przy ul. Sienkiewicza 72 wypełniony kupon, który dołączamy do "Gazety".












Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Plac Wolności tłem i oprawą łódzkich zabytków

Aleksandra Hac
2007-11-07, ostatnia aktualizacja 2007-11-08 09:45

Prostota, elegancja i wyeksponowanie ośmiobocznego kształtu - to główne założenia koncepcji, która zdobyła trzecią nagrodę w konkursie na przebudowę placu Wolności. Jurorzy swoją decyzję już podjęli. Teraz czas na głos łodzian

Dziś przedstawiamy projekt łodzianki Anny Sokołowskiej. - Ale nagroda pojedzie do Londynu, ponieważ tam pracuje autorka tego interesującego opracowania. Młoda zresztą - jeszcze rok nie minął, odkąd skończyła studia architektoniczne na łódzkiej politechnice - zaznacza Marek Lisiak, architekt miasta oraz przewodniczący jury.

W koncepcji Sokołowskiej plac Wolności to tafla czarnego granitu, w której odbijają się otaczające to miejsce zabudowania. W jego północnej części znajdują się półkoliście ustawione ławki skierowane w stronę południową. To po to, by siedzący kierowali swoją uwagę w stronę zabytkowych budowli - kościoła św. Trójcy i dawnej siedziby ratusza.

Jak zaznacza projektantka posadzka jest antypoślizgowa i lustrzana również za dnia, kiedy to odbija się w niej niebo. Tramwaj został zachowany tylko po północnej stronie placu Wolności. Werdykt jury uprawomocni się w połowie listopada, autorzy nagrodzonych i wyróżnionych prac dostaną wtedy nagrody, a prace trafią na wystawę - te docenione przez jury oraz pozostałe nadesłane do konkursu, których autorzy wyrażą na to zgodę. "Gazeta" już jutro przedstawi kolejne prace - dwa wyróżnienia.

Jednak nie tylko jury konkursowe ma wpływ na to, jak w przyszłości będzie wyglądał plac Wolności. Władze miasta tę decyzję chcą podjąć wspólnie z łodzianami.

Zapraszamy Was do dyskusji - zabierzcie w tej sprawie głos. W którym projekcie płyta placu najbardziej Wam się podoba, które z mebli najlepiej do niego pasują? A może na placu jeszcze czegoś brakuje? Co należy poprawić?

* piszcie do nas na adres: plac@lodz.agora.pl

* dzwońcie na bezpłatny numer: 0 800 13 13 11

* głosujcie przynosząc do naszej redakcji przy ul. Sienkiewicza 72 wypełniony kupon, który dołączamy do "Gazety".





Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Historia konkursu

sasza
2007-11-08, ostatnia aktualizacja 2007-11-08 09:39

Pomysł na stworzenie na placu Wolności przestrzeni publicznej najwyższej jakości, którą chętnie odwiedzaliby łodzianie i turyści, narodził się w łódzkiej redakcji "Gazety Wyborczej".

Przekonaliśmy do niego władze Łodzi, a efektem naszej współpracy jest właśnie konkurs ogłoszony pod koniec czerwca "na przebudowę placu Wolności i zaprojektowanie dla niego mebli miejskich, czyli małej architektury".

Do udziału w konkursie zgłosiło się 56 pracowni. W terminie wpłynęło na niego 16 prac, z których jury nagrodziło trzy i wyróżniło dwie. Tak dużym zainteresowaniem projektantów nie cieszył się żaden z dotychczasowych konkursów ogłoszonych przez gminę, a jak mówią jurorzy, liczba prac przełożyła się na ich jakość.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Uzasadnienie werdyktu

sasza
2007-11-08, ostatnia aktualizacja 2007-11-08 09:40

Jury przyznało łodziance Annie Sokołowskiej trzecią nagrodę za:

- Koncepcję z determinacją i konsekwencją zaprezentowanej posadzki placu "czarnego lustra" odbijającego otaczającą architekturę, co szczególnie przy silnej iluminacji nocą daje unikalny efekt odrealnienia przestrzeni. Zwraca uwagę możliwy techniczny problem uzyskania przeciwstawnych cech jak antypoślizgowość i polerowatość

- Koncepcję mebli urbanistycznych łączących ciekawe historyczne rozwiązania ze współczesnym kształtowaniem przestrzeni

- Koncepcję iluminacji stanowiącej wyjściowy element zaprezentowanego pomysłu

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Autorka o swojej koncepcji:

sasza
2007-11-08, ostatnia aktualizacja 2007-11-08 09:42

Celem projektu jest stworzenie przestrzeni publicznej najwyższej rangi, eksponującej unikalny na świecie ośmioboczny kształt placu.

Jak wyeksponować ośmiobok? Obrys placu tworzy otaczająca go zabudowa. Podkreślenie jej przez iluminację oraz odbicie w posadzce wzmocni odczyt ośmiobocznego kształtu.

Zabudowa placu nie jest jednolita; strona północna jest jednorodna stylistycznie, zróżnicowaną architektonicznie stronę południową tworzą bardziej eleganckie budynki użyteczności publicznej, ze szczególnie interesującym kościołem Świętej Trójcy. Dlatego wzrok zwiedzających należy kierować w stronę południową; plac stanie się tłem i oprawą dla najpiękniejszych łódzkich zabytków.

Należy też usunąć wszystkie niepotrzebne wprowadzające chaos przestrzenny i rozpraszający uwagę - banery reklamowe, kioski i inne.

Koncepcja:

- prostota: uproszczenie kształtu do ośmioboku (wizualne odcięcie wschodniej części przy podcieniach)

- elegancja: jednolita, gładka, błyszcząca czerń tworząca powierzchnię odbijającą otaczającą zabudowę, minimum elementów, maksimum uporządkowania

- wizualne odcięcie części wschodniej stworzy mały plac. Dla wzmocnienia efektu powinien on kontrastować z głównym ośmiobokiem:

- biała matowa posadzka

- kameralna atmosfera, przytulność

- możliwość "spersonalizowania" i zmiękczenia przestrzeni elementami małej architektury i zieleni.

Założenia szczegółowe:

- płyta - czarny granit, piaskowany i impregnowany preparatem nabłyszczającym (rozwiązanie antypoślizgowe), wyznaczona nawierzchnia dla ruchu kołowego

- meble miejskie - kosze na śmieci pomiędzy niektórymi ławkami, słupy ogłoszeniowe flankujące wejście na plac umieszczone w przestrzeni otaczających ulic, dopuszcza się kioski w przestrzeni otaczających ulic przy wejściu do placu, dopuszcza się stosowanie elementów do tymczasowej aranżacji placu - stoisk, parasoli, sceny. Zalecany kolor - biel.

- zieleń - przeniesienie istniejących drzew na mały plac wschodni

- istniejąca fontanna - w części placu obłożenie czarnym, polerowanym granitem

- elewacje - proponuje się następujące rozwiązania: ustalenie jednolitej kolorystyki elewacji budynków otaczających plac; opracowanie odrębnego projektu intensywnej iluminacji elewacji, w pierwszej kolejności kościoła św. Trójcy i budynku dawnego ratusza

- komunikacja - głównym założeniem jest stworzenie atrakcyjnej, bezpiecznej, pięknej przestrzeni publicznej nawiązującej do historycznego wyglądu placu, oznacza to całkowite podporządkowanie przestrzeni placu pieszym. Samochody - ruch kołowy dopuszczany warunkowo, tylko dla mieszkańców i zaopatrzenia usług w wyznaczonych godzinach. Tramwaje - zachowany ruch tramwajowy po północnej stronie placu. Jednocześnie likwiduje się połączenie z ul. Nowomiejską. Torowisko zintegrowane w płycie placu. Zakłada się usunięcie węzła przesiadkowego, krańcówki autobusowej i postoju taksówek.

Meble:

- zaprojektowane zostały z myślą o zachowaniu ciągłości historycznej wyposażenia łódzkich ulic, a jednocześnie o nadaniu mu bardziej współczesnej formy.

- historyczne nawiązania to: zastosowanie elementów żeliwnych, zachowanie proporcji latarni, zastosowanie górnego pasa nawiązującego do detali łódzkich fabryk, odcisk pieczęci łódzkiej z 1577 roku na większości mebli miejskich.

- współczesne rozwiązania to: użycie mlecznego szkła, zaproponowanie współczesnego detalu siatki, którą można stosować jako element spajający stylistycznie proste formy mebli

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Wróćmy na plac Wolności

Piotr Zuterek, architekt
2007-11-14, ostatnia aktualizacja 2007-11-14 16:50

Kilka zdań na temat "eleganckiego salonu Łodzi" - placu Wolności.
Plac jest swoistym unikatem przestrzennym, berłem na trzonie ul. Piotrkowskiej. Jest początkiem (lub końcem) zjawiska przestrzennego i społecznego, jakim jest ul. Piotrkowska (czyli Łódź). Niestety, berła były dobre dawniej, dzisiaj stały się niepotrzebne. Dzisiaj plac jest martwy!

Słuszna decyzja na temat przeprowadzenia konkursu miała docelowo doprowadzić plac do jego przywrócenia miastu. Nie oglądałem wszystkich prac konkursowych, ale obserwując z boku konkurs, jego założenia i wyniki, odnoszę jednak wrażenie, że to wszystko za mało.

Zgodnie z założeniami konkursu należy wymienić nawierzchnię placu, odnowić budynki dookoła, zrobić oświetlenie, meble itp. - to nie budzi wątpliwości. Ale boję się, żeby to nie było (przepraszam za mocne określenie) - "pudrowanie trupa". Sama zmiana wyglądu nic nie da. Ludzie to obejrzą i pójdą sobie. Trzeba w plac tchnąć życie.

Place były projektowane po to, by miasto miało gdzie żyć, place były sercami miast. Oglądane przeze mnie prace konkursowe nie proponują reanimacji placu, jedynie go czyszczą. Konieczna jest zmiana funkcji naszego placu Wolności. Łodzianie powinni przyjść na plac nie tylko, by popatrzeć, jak wyremontowano nawierzchnię, ale muszą mieć powód, by na placu pozostać, pobawić się, odpocząć, zobaczyć coś atrakcyjnego itd.

Nie mam niestety recepty, jak to uzdrowić, ale konkurs mnie sprowokował i chyba powinien dać impuls wszystkim do rozważań na ten temat. Jest to plac śródmiejski (jakże inny od placu defilad w Manufakturze) - tu powinno się zaczynać i kończyć miasto. Kiedyś tu zaczęła się Łódź. Proponuję - "Wróćmy na plac Wolności" a potem pójdziemy dalej - choćby na Rynek Kobro.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Ośmioboczny rynek na nowo

Aleksandra Hac
2007-11-26, ostatnia aktualizacja 2007-11-27 08:08

Werdykt jury konkursowego już się uprawomocnił, a autorzy zwycięskich i wyróżnionych prac za kilka dni dostaną nagrody. Głosowanie i dyskusja łodzian o tym, który z projektów zostanie zrealizowany, trwa nadal. Zapraszamy do zabrania głosu.

W konkursie na przebudowę placu Wolności i zaprojektowanie dla niego mebli miejskich, czyli małej architektury, ogłoszonym pod koniec czerwca przez Miejską Pracownię Urbanistyczną zwyciężyło trio łodzian - Joanna Raczko-Kokoszkiewicz, Karol Saloni-Marczewski i Marcin Kokoszkiewicz. Druga nagroda przypadła wrocławianom - Anecie Luniak, Teresie Mromlińskiej i Grzegorzowi Dawidkowi, a trzecia łodziance mieszkającej w Londynie - Annie Sokołowskiej.

W każdym z tych projektów jury doceniło stworzenie na placu otwartej przestrzeni, którą można swobodnie aranżować.

Konkurs, którego pomysłodawcą jest "Gazeta", od początku cieszył się dużym zainteresowaniem. Chęć wzięcia w nim udziału zgłosiło 56 pracowni. Ostatecznie swoje koncepcje w przewidzianym w regulaminie terminie nadesłało 16 z nich, a dwie kolejne wpłynęły już po czasie. To więcej niż w jakimkolwiek innym konkursie ogłoszonym przez magistrat, a ponad dwukrotnie więcej niż się spodziewano.

Już w piątek w Urzędzie Miasta Łodzi autorzy trzech najlepszych projektów i dwóch wyróżnionych dostaną nagrody. Ich prace, jak i pozostałe nadesłane do konkursu, będzie można zobaczyć w dużej sali obrad rady miejskiej.

Jednak o tym, która z prac będzie realizowana, władze miasta chcą zdecydować razem z łodzianami. "Gazeta" od czasu ogłoszenia wyników konkursu udostępnia Wam swoje łamy. Zapraszamy kolejne osoby do zabrania głosu w dyskusji o tym, jak ma wyglądać ośmioboczny, dawny rynek Nowego Miasta? Wybierzcie projekt, który najbardziej się Wam podoba.

Podzielcie się również z nami swoimi opiniami o nagrodzonych pracach. Czy odpowiadają Wam wizje autorów prac docenionych przez jury? Czy również uważacie, że plac Wolności powinien przede wszystkim służyć pieszym i należy ograniczyć na nim ruch samochodowy i zlikwidować parkingi?

Dyskusja o projektach nie ustaje na forum internetowym "Gazety", a włączają się do niej również autorzy prac - nie tylko nagrodzonych i wyróżnionych, ale i pozostałych nadesłanych na konkurs.

Głosować na najlepszą, Waszym zdaniem, pracę możecie drogą elektroniczną, wysyłając e-maila na adres: plac@lodz.agora.pl bądź wypełniając dołączony do "Gazety" kupon, który należy przysłać lub przynieść i wrzucić do urny w siedzibie naszej redakcji przy ul. Sienkiewicza 72.

Dzisiaj niemal połowę głosów oddaliście na ten sam projekt, który za najlepszy uznali jurorzy. Miejsca drugie i trzecie wskazujecie również tak samo. Czekamy na kolejne głosy i zapraszamy do dyskusji o placu Wolności!



Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Nagrodzone projekty nowego pl. Wolności

1.12.2007

Wczoraj w magistracie wręczono nagrody architektom za prace w konkursie na projekt przebudowy placu Wolności. W sumie zainkasowali oni 69 tys. zł.

Jednak to łodzianie wybiorą ostatecznie realizowany projekt. Na stronach internetowych urzędu miasta pojawią się nagrodzone projekty, na które można głosować. W 2009 roku mają ruszyć prace budowlane.


(Od lewej) Karol Saloni-Marczewski, Joanna Raczko-Kokoszkiewicz i Marcin Kokoszkiewicz, czyli zdobywcy pierwszego miejsca.

(pd) - Express Ilustrowany
Zapraszamy na plac Wolności

Aleksandra Hac
2007-12-11, ostatnia aktualizacja 2007-12-12 09:58

W najbliższą środę zostanie otwarta wystawa prac nadesłanych do konkursu na przebudowę dawnego rynku Nowego Miasta.
Będzie można je oglądać oczywiście przy placu Wolności - pod numerem piątym w galerii Festiwalu Dialogu Czterech Kultur.

- Serdecznie zapraszamy wszystkich na wystawę. Prace można oglądać od poniedziałku do piątku w godz. 9-17 - mówi Marek Michalik, wiceprezydent Łodzi.

W galerii stanęło kilkadziesiąt plansz z 15 projektami nadesłanymi do konkursu na przebudowę placu Wolności i zaprojektowanie dla niego mebli miejskich, czyli małej architektury. W jednym miejscu będzie można porównać trzy nagrodzone, dwie wyróżnione i dziesięć z jedenastu pozostałych koncepcji. Wśród nich plac przypominający wielką tarczę do gry w lotki, pomnik Tadeusza Kościuszki zamieniony w tort, w który autor upchnął sporą liczbę symboli, czerwony feniks czy też motyw roślinny w posadzce nawiązujący do łódzkiej secesji.

Zapraszamy też do głosowania na tą z nagrodzonych prac, która się wam najbardziej podoba i chcielibyście, aby została zrealizowana. Możecie to zrobić, wypełniając kupon dołączony do "Gazety" i dostarczając go do naszej redakcji przy ul. Sienkiewicza 72, wysyłając e-mail na adres www.uml.lodz.pl - odnośnik jest w dole witryny, a od środy - w galerii festiwalowej.

W głosowaniu na stronie UMŁ prowadził praca Anny Sokołowskiej (III miejsce), a najwięcej głosów nadesłanych do "Gazety" wskazywało na koncepcję Joanny Raczko-Kokoszkiewicz, Karola Saloni-Marczewskiego i Marcina Kokoszkiewicza (I miejsce). Po zsumowaniu wszystkich głosów prowadzi również Sokołowska.

Zachęcamy również do dyskusji, wyrażania opinii o pracach konkursowych i dziękujemy za wszystkie nadesłane do tej pory listy.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Wystawa projektów Placu Wolności otwarta

sasza
2007-12-12, ostatnia aktualizacja 2007-12-12 20:26

Prace nadesłane do konkursu na przebudowę placu Wolności i zaprojektowanie dla niego mebli miejskich, czyli małej architektury można już oglądać w galerii Festiwalu Dialogu Czterech Kultur przy pl. Wolności 5.

Każdy chętny może również na miejscu wypełnić kupon, wrzucić go do urny i wybrać ten z nagrodzonych projektów, który chciałby, żeby został zrealizowany.

Dzisiaj w głosowaniu prowadzi praca Anny Sokołowskiej, której jury konkursowe przyznało trzecią nagrodę. Kilka głosów mniej dostał projekt Joanny Raczko-Kokoszkiewicz, Karola Saloni-Marczewskiego i Marcina Kokoszkiewicza, którzy zdobyli pierwszą nagrodę.

Galeria festiwalowa jest czynna od godz. 9 do 17, ale nagrodzone i wyróżnione prace można oglądać również z zewnątrz.

Na zdjęciu prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki i architekt miasta Marek Lisiak oglądają prace konkursowe.



Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Łodzianie wybierali najładniejszy projekt i... - Co dalej z placem Wolności?

18.01.2008

Konkurs na przebudowę placu Wolności rozstrzygnięto w listopadzie. Nagrody powędrowały do autorów najlepszych prac, później wyróżnione prace pojawiły się w serwisie internetowym magistratu. Wszystko po to, by oddać głos łodzianom.

- Chcemy, żeby plac Wolności zamienił się w miejsce, gdzie chętnie się przychodzi. Posiedzieć na ławce, popatrzeć na miasto, miło spędzić czas - wyjaśniał Marek Michalik, wiceprezydent Łodzi. - Dlatego nie wyobrażam sobie, by jakiekolwiek zmiany w wyglądzie placu odbywały się bez udziału mieszkańców.

Łodzianie nie zawiedli i od ponad miesiąca regularnie oddają głosy na, ich zdaniem, najlepszy czy też najładniejszy projekt. Wczoraj po południu najwięcej poparcia (1347 głosów) uzyskał projekt laureatów pierwszej nagrody: Joanny Raczko-Kokoszkiewicz, Karola Saloni-Marczewskiego i Marcina Kokoszkiewicza. Ale biorący udział w głosowaniu chcieliby wiedzieć, jak długo to potrwa? I czy ich zdanie rzeczywiście będzie brane pod uwagę przy wyborze najlepszej koncepcji.

- Pomysł z głosowaniem jest dobry, nareszcie władze liczą się z opinią mieszkańców i nie chcą nas uszczęśliwiać na siłę - mówi Michał Andrzejewski. - Zastanawiam się jednak, czy to tylko zabawa, czy rzeczywiście rzetelna sonda? Bo na stronie magistratu nie ma ani słowa na ten temat. Nie ma też terminu, do kiedy można głosować.

Pierwotnie zakładano, że sonda potrwa do końca 2007 r. Ale nagrodzone prace pojawiły się w Internecie z poślizgiem, zainteresowanie łodzian jest duże, więc głosowanie trwa. Do kiedy? Dokładnie nie wiadomo. A jaka jest szansa na realizację wybranego przez mieszkańców projektu?

Architekt Michał Owczarek, sędzia konkursowy, argumentował, że każda nagrodzona praca jest ciekawa, ale ideałem byłoby połączenie elementów wszystkich w jedno. Tak powstałaby najlepsza koncepcja przebudowy placu.

Według Marka Lisiaka, architekta miasta, głosy łodzian trzeba brać pod uwagę, choćby dlatego, że koncepcje przebudowy zawierają takie rewolucje jak zamknięcie go dla ruchu. To oznacza, że znikną stamtąd tramwaje i autobusy. Choć Lisiak jest zwolennikiem pozostawienia tramwajów.

Kiedy zobaczymy odmieniony plac Wolności? Najwcześniej w 2010 r. Najpierw trzeba wyjaśnić sprawy własności gruntów na placu, przygotować projekt, wybrać wykonawcę. Jeśli się uda, przebudowa ruszy za rok.

* * * * *

Po co nam ten konkurs?
Konkurs na zagospodarowanie placu Wolności miasto ogłosiło w ubiegłym roku. W założeniach chodziło o taką przebudowę placu, by stał się miejscem, gdzie można posiedzieć, porozmawiać, odpocząć. Tutaj ma się też koncentrować życie miasta. Na konkurs nadesłano 16 prac, komisja nagrodziła trzy, przyznała dwa wyróżnienia. Oceniano sposób oświetlenia placu, zagospodarowanie całej przestrzeni i elementy małej architektury, tzw. miejskie meble. Te ostatnie miały w założeniach stać się elementami wystroju innych placów i ulic.


I nagroda w konkursie - 1347 głosów


II nagroda - 1164 głosów


III - 452 głosy

Monika Pawlak - POLSKA Dziennik Łódzki
2008-01-24

Koniec głosowania

Tylko do 29 stycznie będzie można glosować na wybrane przez jury projekty przebudowy Placu Wolności. Głosy można oddawać za pośrednictwem strony internetowej www.lodz.pl oraz bezpośrednio w biurze Festiwalu Dialogu Czerech Kultur na placu Wolności.

- Wybieramy pomiędzy najlepszymi projektami. Mam nadzieję, że plac nie będzie już pocięty torami tramwajowymi, które ograniczają jego funkcje i stanie się wizytówka miasta – mówi prezydent Jerzy Kropiwnicki. (A.J.)

Oddaj głos na stronie www.lodz.pl

ŹRÓDŁO: www.uml.lodz.pl
Ostatnie głosy na plac Wolności

25.01.2008

Do 29 stycznia łodzianie mogą wybierać najlepszy, ich zdaniem, projekt zagospodarowania placu Wolności. Głosować można na stronie internetowej magistratu, gdzie prezentowane są wyróżnione w konkursie propozycje.

Dotychczas największym powodzeniem cieszy się projekt, któremu konkursowe jury przyznało pierwszą nagrodę. Zagłosowało na niego ponad 1,4 tys. łodzian.

- W Internecie oddano ogółem ponad trzy tysiące głosów, ale prace są wystawione także w siedzibie Festiwalu Dialogu Czterech Kultur - mówi Marek Michalik, wiceprezydent Łodzi. - Po zliczeniu wszystkich oddanych głosów zdecydujemy, który projekt będzie realizowany.

Władze Łodzi chcą przebudować plac Wolności w taki sposób, by stał się ulubionym miejscem spotkań. Nie wykluczają rewolucyjnej zmiany, jaką byłoby zamknięcie placu dla tramwajów i autobusów. Taka koncepcja jest w projekcie, który najbardziej spodobał się jury i łodzianom. O tym, kto wygra, przekonamy się za tydzień.



Monika Pawlak - POLSKA Dziennik Łódzki
Łodzianie wybrali nowy plac Wolności

Aleksandra Hac
2008-01-29, ostatnia aktualizacja 2008-01-30 08:39

Wiemy już, który z projektów przebudowy ośmiobocznego rynku przypadł mieszkańcom naszego miasta najbardziej do gustu. A prezydent Łodzi w najbliższy czwartek wyjawi, jak i kiedy zmieni się początek ul. Piotrkowskiej.

Głosowanie, do którego "Gazeta" wspólnie z magistratem zaprosiła łodzian, zakończyło się wczoraj po południu. Chcieliśmy poznać wasze opinie o projektach nagrodzonych w konkursie na "przebudowę placu Wolności i zaprojektowanie dla niego mebli miejskich". Wszystko dlatego, że władze Łodzi wspólnie z jej mieszkańcami chcą podjąć decyzję o tym, który z projektów ma zostać zrealizowany.

Łodzianie jako swojego faworyta wskazali ten sam projekt, który za najlepszy uznało jury konkursowe. Sędziowie - architekci i urbaniści - swój werdykt ogłosili już na początku listopada. Wczoraj okazało się, że pracę trójki łodzian - Joanny Raczko-Kokoszkiewicz, Karola Saloni-Marczewskiego i Marcina Kokoszkiewicza - wskazała aż połowa głosujących.

W koncepcji tego tria plac Wolności zyskuje jednolitą powierzchnię wyłożoną szarym granitem, a jego ośmioboczny kształt jest podkreślony pasem czarnego granitu.

Również kolejne miejsca głosujący łodzianie wskazywali tak samo jak jurorzy. 34 proc. głosów - i drugie - zyskała praca wrocławian - Anity Luniak, Teresy Mromlińskiej i Grzegorza Dawidka. W ich zamyśle plac Wolności to wielki drogowskaz umeblowany charakterystycznymi elementami małej architektury - "Makietą miasta", "Pomnikiem mierniczego" oraz 65-metrową "Ławką dla łodzian".

Trzecie miejsce i 15 proc. głosów przypadło mieszkającej w Londynie łodziance - Annie Sokołowskiej. W jej projekcie posadzka placu to "tafla czarnego jeziora", w której odbijają się elewacje otaczających go budynków.

Wraz z początkiem głosowania "Gazeta" oddała wam swoje łamy do dyskusji o projektach przebudowy placu. Pisaliście o tym, co wam się w nich podoba, a co nie. Każda z koncepcji zakłada likwidację krańcówki autobusowej, stałych parkingów i przerzucenie torowiska tramwajowego na północną stronę. Niektórzy z was uważali likwidację miejsc postojowych za błąd.

- Dlaczego Manufaktura jest takim sukcesem? Miedzy innymi dlatego, że mogę tam podjechać samochodem, zaparkować i pójść na kawę. Wołałbym iść na kawę na Piotrkowskiej czy na nowym placu Wolności, ale dojazd tam to koszmar, a miejsc parkingowych brak - uważa Michał Laube.

Innym z naszych czytelników w nagrodzonych projektach brakowało zieleni. - Na placu powinny pozostać drzewa. Jeśli plac ma być miejscem przyjemnym i przyjaznym, to nie może być wybrukowaną i wyasfaltowaną "patelnią" - napisał w liście do "Gazety" Mikołaj Siwiński.

Kolejnej naszej czytelniczce projekt Anny Sokołowskiej przypomniał plac w Padwie. - Miałam okazję go odwiedzić w zeszłym roku na parę godzin w nocy. Urzekł mnie wtedy ogromny tor okalający plac, wylany z bardzo gładkiego asfaltu, który nawet w nocy zyskiwał amatorów jazdy na rolkach - podzieliła się z nami swoimi wrażeniami Kamila Belka.

Zdarzały się też głosy krytykujące pomysł przywrócenia placowi jego oryginalnej funkcji i wyglądu zbliżonego do pierwotnego. - Może wystarczy już eksperymentów (...). Zostawcie plac Wolności w spokoju - niech służy, jak obecnie, wszystkim - zwłaszcza tramwajom i taxi - domaga się Elżbieta Sprusińska.

Teraz wszystko w rękach prezydenta. On podejmie ostateczną decyzję, czy projekt, który zdobył uznanie jury i łodzian, będzie realizowany w całości czy też będzie to połączenie trzech nagrodzonych prac. Przedstawi ją jutro.

Historia konkursu

Pomysł na stworzenie na placu Wolności przestrzeni publicznej najwyższej jakości, którą chętnie odwiedzaliby łodzianie i turyści, narodził się w łódzkiej redakcji "Gazety Wyborczej". Przekonaliśmy do niego władze Łodzi, a efektem tej współpracy jest właśnie konkurs ogłoszony pod koniec czerwca na "na przebudowę placu Wolności i zaprojektowaniu dla niego mebli miejskich, czyli małej architektury".

Do udziału w konkursie zgłosiło się 56 pracowni. W terminie wpłynęło 16 prac, z których jury nagrodziło trzy i wyróżniło dwie. Tak dużym zainteresowaniem projektantów nie cieszył się żaden z dotychczasowych konkursów ogłoszonych przez gminę, a jak mówią jurorzy, liczba prac przełożyła się na ich jakość.



Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Plac Wolności zmieni się w wielki zegar

Aleksandra Hac
2008-01-31, ostatnia aktualizacja 2008-01-31 19:54

Stanie się granitowo-szary, w dzień naczelnik Kościuszko będzie wskazówką pokazującą czas, w nocy rozświetlą go lasery. Taki Plac Wolności zobaczymy w 2010 roku.

O tym, jak ma się zmienić zdecydowali w głosowaniu łodzianie. Wcześniej projekty przebudowy oceniało specjalistyczne jury. I jurorzy, i mieszkańcy miasta wybrali tę samą propozycję. Wczoraj prezydent Łodzi, Jerzy Kropiwnicki ogłosił swoją decyzję w tej sprawie: - Wyniki głosowania łodzian, jak i werdykt sądu konkursowego zgadzały się ze sobą tak dalece, że nie mogę występować tutaj w roli mediatora między głosem ludu a głosem fachowców i skoro wskazują na to samo to ja ten wynik akceptuję - ogłosił Kropiwnicki.

Wygrała propozycja łódzkiego trio: Joanna Raczko-Kokoszkiewicz, Karol Saloni-Marczewski i Marcin Kokoszkiewicz. Zgodnie z nią z dawnego rynku Nowego Miasta znikną kwietniki i płyta w centrum placu. Jego posadzka, będzie równa i utrzymana w szarym kolorze. Ośmiokątny kształt rynku podkreśli kilkumetrowy czarny pas ciągnący się wzdłuż zabudowań.

Pomnik Tadeusza Kościuszki zyska nowy cokół. Sam naczelnik posłuży za wskazówkę wielkiego zegara słonecznego. Jego tarczą będzie posadzka, a numery wskazujące godziny - siedziskami. W nocy plac będzie iluminowany m.in. siatką laserów nad głowami odwiedzających.

Projekt zakłada przerzucenie torów tramwajowych na północną stronę dawnego rynku oraz zlikwidowanie tam stałych parkingów i krańcówki autobusowej. - Zadaniem Zarządu Dróg i Transportu będzie znalezienie w pobliżu nowego miejsca dla pętli autobusów, ponieważ to ważny punkt komunikacyjny miasta, a jednocześnie nie chcemy zakłócać projektu. Jak wyjdzie - nie wiem, ale za to im płacimy, żeby właśnie takie problemy rozwiązywali - mówił prezydent.

Do rozstrzygnięcia pozostaje jeszcze kwestia małej architektury na placu, czyli mebli miejskich. - Architekci trochę kręcą nosem na kształt umeblowania, które zostało w projekcie zaproponowane i przyznaję, że byłoby dobrze jeszcze nad tymi elementami popracować - zaznaczył Kropiwnicki.

Mała architektura miała być w zamyśle projektantów "grą w miasto", której planszę stanowi plac. Ławkami są w niej porozrzucane kości do gry. Kosze na śmieci to cylindry oparte o laskę. Kiosk miałby kształt powozu, a słupy ogłoszeniowe przytwierdzone kółka, dzięki czemu można je dowolnie przestawiać.

Opisane elementy skrytykowali forumowicze "Gazety" (zobacz w ramce) Władze miasta zaproponują więc autorom zwycięskiego projektu poprawienie tej części koncepcji. Ważną jej częścią będzie m.in. zaprojektowanie wejścia do tzw. dętki. To podziemny, okalający plac kanał, który już na początku kwietnia zostanie otwarty dla zwiedzających. - Niedługo każdy będzie mógł podziwiać ceglane łuki i sklepia, które przenoszą w klimat średniowiecznego zamku. Jesteśmy na etapie prac wykończeniowych. Wybudowaliśmy piękne, kute schody stylizowane na secesyjne, zamontowaliśmy oświetlenie i wentylację. Część kanału zagospodarowuje też artysta Robert Kuśmirowski - opowiada Marek Wilczak, rzecznik Zakładu Wodociągów i Kanalizacji, który prowadzi remont.

Wiceprezydent Marek Michalik zapowiedział, że w ciągu miesiąca zostanie przygotowany kosztorys projektu wykonawczego przyszłego wyglądu placu Wolności. Jeśli nie uda się na to znaleźć pieniędzy skarbnikowi miasta, władze będą chciały wprowadzić tę pozycję do budżetu.

Finanse na samą przebudowę zostaną zapisane w przyszłorocznym budżecie. - Chcielibyśmy wtedy, czyli w 2009, rozpocząć prace budowlane na placu Wolności - mówi wiceprezydent Michalik.

Jeśli nie pojawią się większe przeszkody nowy plac zobaczymy w 2010 roku, czyli 187 lat po tym kiedy został wytyczony przez geometrę Filipa Viebliga, jako rynek osady sukienniczej Nowe Miasto.

Pomysłodawcą konkursu na przebudowę Placu Wolności i zaprojektowanie dla niego mebli miejskich, jest "Gazeta".











Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Wybraliśmy swój plac Wolności

01.02.2008

Wszystko jasne: plac Wolności zostanie przebudowany według projektu trojga łódzkich architektów. Tak zdecydowało konkursowe jury, głosujący łodzianie oraz władze miasta. Nowy plac zobaczymy w 2010 r.

- Architekci zasiadający w konkursowym jury nieco kręcili nosem na detale, ale mieszkańcom ta praca podobała się najbardziej - mówi Jerzy Kropiwnicki, prezydent Łodzi. - Negocjacje z autorami projektu zostawiam już specjalistom. Być może zgodzą się na niewielkie poprawki albo zmiany.

Według autorów wybranego projektu, plac Wolności ma być otwartą, nieprzeładowaną przestrzenią. Nawierzchnia kamienna, z niewielkim ozdobnym wzorem. W centrum ma być zegar, którego godziny będą... siedziskami. Ośmioboczny kształt placu Wolności podkreśli pas czarnego granitu, a elementy małej architektury mają łączyć funkcjonalność z ozdobą. Zamiast ławek będą kostki do gry, kosze na śmieci w kształcie cylindrów opartych na laskach, a kiosk ruchu w kształcie powozu.

Według architektów i władz, plac Wolności ma być miejscem spotkań mieszkańców, przestrzenią przyjazną. Dlatego właśnie trzeba na nim ograniczyć ruch tramwajów, autobusów i samochodów. Według prezydenta Kropiwnickiego, całkowite zamknięcie placu dla ruchu jest niemożliwe, bo w ten sposób "odetnie się" dostęp do Piotrkowskiej. Dlatego tramwaje mają jeździć tylko po fragmencie placu: z ul. Pomorskiej skręcać w Nowomiejską i to samo z drugiej strony czyli z ul. Legionów w Nowomiejską. A co z autobusami?

- To prawdziwa kwadratura koła, drogowcy muszą to jakoś rozwiązać - mówi prezydent.

Teraz plac Wolności jest jedną z ważniejszych pętli autobusowych w tym rejonie. I dogodnym punktem przesiadkowym. Aby nie utrudniać łodzianom przemieszczania się po mieści, trzeba znaleźć w pobliżu miejsce, gdzie autobusy się przeniosą. To jest zadanie dla drogowców.

Do końca roku ma powstać ostateczna koncepcja przebudowy placu oraz projekt techniczny. Trzeba też wyjaśnić prawa własności gruntów i wybrać wykonawcę. Jeśli się uda, to będzie wiadomo, ile inwestycja będzie kosztowała. Sfinansuje ją miasto z własnego budżetu. Prace budowlane ruszą w przyszłym roku, prawdopodobnie już wiosną. Nowy plac łodzianie mają zobaczyć w 2010 r.

* * * * *

Łodzianie zagłosowali i....
Ponad 3,8 tys. łodzian wzięło udział w głosowaniu na najlepszy projekt przebudowy placu Wolności. Sondaż wygrała praca autorstwa: Joanny Raczko-Kokoszkiewicz, Karola Saloni-Marczewskiego i Marcina Kokoszkiewicza, która dostała 1874 głosy. Decyzją prezydenta ten projekt, może z niewielkimi modyfikacjami, będzie realizowany. Do końca roku mają się zakończyć formalności administracyjne (ustalenie praw własności działek, konkurs na wykonawcę, itp.), a w przyszłym ruszy przebudowa. Plac będzie gotowy w 2010 r.



Monika Pawlak - POLSKA Dziennik Łódzki
Umeblują nam plac Wolności

22.03.2008

Łódź, obok Wrocławia i Krakowa, zakwalifikowała się do konkursu Bramy Kraju. W jego ramach zostaną wybrane najlepsze koncepcje zagospodarowania przestrzeni publicznej, z wyposażeniem jej w "meble miejskie" (ławki, słupy ogłoszeniowe, ogrodzenia, itp.). Łódź jako swoją przestrzeń zgłosiła plac Wolności. Bo... brakuje mu mebli.

(mp.) - POLSKA Dziennik Łódzki
Będzie dach nad placem Wolności?

Aleksandra Hac
2008-06-20, ostatnia aktualizacja 2008-06-20 19:03

Strategia dla Piotrkowskiej została oficjalnie przyjęta przez członków sztabu, którzy ją przygotowywali. Dopisano też do niej cztery nowe pomysły, które mają poprawić atrakcyjność wizytówki Łodzi

Najbardziej kontrowersyjną z propozycji okazała się idea zadaszenia placu Wolności. Aby zadecydować, czy zostanie dopisana do strategii rozwoju ul. Piotrkowskiej, szef sztabu, wiceprezydent Łodzi Marek Michalik, zaproponował głosowanie. Zwolenników pomysłu było wczoraj w małej sali obrad magistratu więcej i dach nad placem mamy zobaczyć już w 2010 roku.

O wiele mniej emocji wywołały trzy inne dopisane do strategii punkty. Śródmiejska delegatura przy współpracy ze Spółdzielnią Mieszkaniową Śródmieście zrealizuje projekt wybudowania platformy widokowej. Miałaby stanąć koło jednego z wieżowców na łódzkim "Manhattanie". Efekt mamy zobaczyć w tym samym roku, co zadaszenie jedynego w Polsce ośmiobocznego placu.

Kolejnym pomysłem jest stworzenie nowego pasażu łączącego ul. Piotrkowską z pl. Komuny Paryskiej. Ma powstać w podwórku pod numerem 102. Tym, w którym mieści się jeden z najbardziej znanych lokali w mieście, czyli Łódź Kaliska oraz Cafe Foto Club Studio 102 i dyskoteka Port West.

Na posiedzeniu sztabu Krzysztof Apostolidis, łódzki przedsiębiorca, zaproponował stworzenie kolejnego pasażu. Podwórko pod numerem 89 mogłoby połączyć ul. Piotrkowską z al. Kościuszki.

Ostatnim dopisanym wczoraj do strategii pomysłem była budowa kanału z miejską infrastrukturą (siecią energetyczną i ciepłowniczą) na odcinku od al. Mickiewicza/Piłsudskiego do pl. Wolności. Prace nad jej stworzeniem mają się zakończyć w ciągu trzech lat.

Członkowie sztabu dyskutowali o jeszcze jednym pomyśle, ale w głosowaniu większość go odrzuciła. Chodzi o koncepcję zamiany przejścia podziemnego pod skrzyżowaniem ul. Piotrkowskiej z al. Piłsudskiego na przejście naziemne. Pomysłodawcy uważali, że pozwoli to lepiej skomunikować północy odcinek Pietryny z południowym. Przeciwnicy tej koncepcji argumentowali, że zwiększy to tylko liczbę wypadków na tym skrzyżowaniu, których już dzisiaj nie brakuje.

Po dyskusji nad ostatnim z pomysłów członkowie sztabu zaczęli kolejno podpisywać się pod strategią rozwoju ul. Piotrkowskiej. Przypomnijmy, jej najważniejszym punktem jest wyłącznie ruchu samochodowego na odcinku pl. Wolności - ul. Roosevelta do 2015 roku.

Teraz dokument trafi na obrady Rady Miejskiej. - Jeśli radni zdecydują się go przyjąć, będzie pewność, że strategia będzie strategią wszystkich łodzian - podsumował Michalik.

Sztab w liczbach

15 - tyle razy się zebrał

85 - tyle osób uczestniczyło w jego posiedzeniach

14 - tyle było prezentacji

33 - tyle stron ma strategia

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
10 mln zł na plac Wolności

27.10.2008

Na 10 mln zł oszacowały władze miasta remont placu Wolności. Ma się zakończyć w 2011 roku, wymieniona zostanie nawierzchnia placu, nie będą też po nim jeździć tramwaje.

(msm) - Express Ilustrowany
Plac Wolności przebudują rok później

5.11.2008

Zapowiadana od dawna przebudowa placu Wolności rozpocznie się dopiero w przyszłym roku, a zakończy w 2011 r., czyli rok później niż obiecywano. W miejskim budżecie zarezerwowano na ten cel 10 mln złotych.

W tym roku miał być rozstrzygnięty przetarg dla wykonawcy dokumentacji projektowej, ale już wiadomo, że się nie uda. Powód? Przedłużające się ustalenia z właścicielami instalacji pod płytą placu i wojewódzkim konserwatorem zabytków. Plac Wolności figuruje w rejestrze zabytków, dlatego jakiekolwiek prace musi zaakceptować konserwator.

Plany modernizacji placu miasto ogłosiło w ubiegłym roku. Chodziło o stworzenie tam miejsca spotkań mieszkańców, a przy okazji - ożywienie pobliskiego odcinka Piotrkowskiej. Rozstrzygnięto nawet konkurs architektoniczny, wybrane propozycje ocenili także łodzianie. Według wstępnych planów, na placu ma być dużo zieleni, miejsc do pogawędek (np. ładne ławeczki), nie jest wykluczone, że znikną z niego autobusy. O tym, jak ostatecznie będzie wyglądał plac Wolności po remoncie - dowiemy się wiosną.

(mp.) - POLSKA Dziennik Łódzki




Strona 1 z 2 • Wyszukano 78 rezultatów • 1, 2

Sitedesign by AltusUmbrae.